Aparat foto i ogólne dylematy

Widzisz archiwalną wersję wątku "Aparat foto i ogólne dylematy" z forum pl.pregierz


Strona 1 z 21, 2

Osadnik - 16 Paź 2007, 15:14

ARGH. Tak zacznę. bo znów ma problem do rozstrzygnięcia. Kolejny problem
z tych które wydaja sie da innych oczywiste a dla mnie mocno skomplikowane

Traf chciał ze jestem w szkole artystycznej. Wszystko ok, gdyby nie to
że echm.. na zaliczenie semestru trzeba mieć zrobione około 100 dobrych
zdjęć.
Ja aparatu nie mam.

wiec rozglądam sie za czymś aparatu podobnym w cenie ok 800zł. Bo tyle
tylko mam pieniędzy. I więcej na pewno nie będzie. Opcja z czekaniem na
więcej odpada - bo kiedyś zdjęcia można zrobić.
Oczywiście szkoła umożliwia wypożyczenie sprzętu - ale ja nie zamierzam
odpowiadać za cudzy sprzęt. Po prostu odczuwam dyskomfort z tego powodu.
A i tak czarno to widzę.

Spece od foto mówią że 800zł to za mało, że lepiej robić na kliszy -
tyle ze na kliszy to ja zrobię z 400 zdjęć i 300 wyrzucę. Koszta te same
a widmo wyrzucenia pieniędzy w błoto - straszne.
Mówią by brać kredyt i kupić sobie jakaś  lustrzankę za jakieś 2 500zł.
Ale ja potrzebuje tylko 100 fotek zrobić i później "może" sprzedam.

Dylemat jak diabli bo czas goni a ja niezdecydowany co mam wybrać.

Taryk Abu-Hassan - 16 Paź 2007, 15:18


Dylemat jak diabli bo czas goni a ja niezdecydowany co mam wybrać.


Wez Canona z serii 5x0. Jeszcze Ci kasa na karte i pokrowiec zostanie.
Ja mam 620 sprzed prawie 2 lat i jest git.

Alek - 16 Paź 2007, 15:27


Spece od foto mówią że 800zł to za mało, że lepiej robić na kliszy -
tyle ze na kliszy to ja zrobię z 400 zdjęć i 300 wyrzucę. Koszta te same
a widmo wyrzucenia pieniędzy w błoto - straszne.
Mówią by brać kredyt i kupić sobie jakaś  lustrzankę za jakieś 2 500zł.
Ale ja potrzebuje tylko 100 fotek zrobić i później "może" sprzedam.


Zależy jakie są kryteria oceny prac. W końcu nie będziesz robił zdjęć na
wystawę czy do publikacji drukiem. Rozumiem, ze masz się tylko nauczyć
fotografii jako jednej z technik artystycznych. Jeśli tak, to wybór
aparatu nie ma znaczenia. Każdym możesz zrobić ciekawy temat, upolować
interesujące światło, kompozycję itp. Jeśli nauczyciel potrafi oddzielić
ciekawą treść od niedoskonałej formy technicznej to miałbyś ułatwione
zadanie. Nie możesz go o to zapytać?

Osadnik - 16 Paź 2007, 15:36



| Spece od foto mówią że 800zł to za mało, że lepiej robić na kliszy -
| tyle ze na kliszy to ja zrobię z 400 zdjęć i 300 wyrzucę. Koszta te same
| a widmo wyrzucenia pieniędzy w błoto - straszne.
| Mówią by brać kredyt i kupić sobie jakaś  lustrzankę za jakieś 2 500zł.
| Ale ja potrzebuje tylko 100 fotek zrobić i później "może" sprzedam.

Zależy jakie są kryteria oceny prac. W końcu nie będziesz robił zdjęć na
wystawę czy do publikacji drukiem. Rozumiem, ze masz się tylko nauczyć
fotografii jako jednej z technik artystycznych.


Technika wykonania zdjęć i ich jakość techniczna niestety są oceniane na
innych zajęciach, Te 100 zdjęć to tak hurtem zaznaczone.

Ale temat zdjęcia tez jest ważny i o niego sienie boję. Chodzi o to że
na zwykłym aparacie z wizjerem miałem problem z określeniem tego o jest
w kadrze. i masze zdjęć miałem źle wykadrowanych (ocena leci
dramatycznie w dół) lub z błędami w postaci winietowania lub śmieci w
kadrze.

Radio Erewan - 16 Paź 2007, 15:39


ARGH. Tak zacznę. bo znów ma problem do rozstrzygnięcia. Kolejny problem
{klik}
Dylemat jak diabli bo czas goni a ja niezdecydowany co mam wybrać.


Kup najtańsze lustro, albo nawet siakiegoś 300d/10d/d30/d70 z drugiej ręki
za 1000-1500 zł. Zrób te 100 zdjęć i sprzedaj.
AFAIR na forum które prowadzę byli pacjenci, co mieli do sprzedania E1 za
1000 zł.

Pozdrawiam

Wielkie Ego - 16 Paź 2007, 17:26


Dylemat jak diabli bo czas goni a ja niezdecydowany co mam wybrać.


to proste:

http://www.istockphoto.com/

;)

Tomasz Pyra - 17 Paź 2007, 03:24


wiec rozglądam sie za czymś aparatu podobnym w cenie ok 800zł. Bo tyle
tylko mam pieniędzy. I więcej na pewno nie będzie. Opcja z czekaniem na
więcej odpada - bo kiedyś zdjęcia można zrobić.


Nie daj sobie wcisnąć kitu, że takim aparatem nie zrobisz dobrych zdjęć.

Oczywiście nie we wszystkich warunkach oświetleniowych, może z nieco
mniejszymi możliwościami, ale to nie od sprzętu zależy co będzie na
zdjęciu i jak to zdjęcie będzie wyglądać.

Piotr Woszczyński - 17 Paź 2007, 04:12



| Spece od foto mówią że 800zł to za mało, że lepiej robić na kliszy -
| tyle ze na kliszy to ja zrobię z 400 zdjęć i 300 wyrzucę. Koszta te same
| a widmo wyrzucenia pieniędzy w błoto - straszne.
| Mówią by brać kredyt i kupić sobie jakaś  lustrzankę za jakieś 2 500zł.
| Ale ja potrzebuje tylko 100 fotek zrobić i później "może" sprzedam.

| Zależy jakie są kryteria oceny prac. W końcu nie będziesz robił zdjęć na
| wystawę czy do publikacji drukiem. Rozumiem, ze masz się tylko nauczyć
| fotografii jako jednej z technik artystycznych.

Technika wykonania zdjęć i ich jakość techniczna niestety są oceniane na
innych zajęciach, Te 100 zdjęć to tak hurtem zaznaczone.

Ale temat zdjęcia tez jest ważny i o niego sienie boję. Chodzi o to że
na zwykłym aparacie z wizjerem miałem problem z określeniem tego o jest
w kadrze. i masze zdjęć miałem źle wykadrowanych (ocena leci
dramatycznie w dół) lub z błędami w postaci winietowania lub śmieci w
kadrze.


Rany Boskie.. Za czasów mej młodości robiło się zdjęcia Smienami itp, jak
się miało więcej samozaparcia i ambicji używając zewnętrznego światłomierza
(pomiary ekspozycji "na oko" też jakoś się udawały), potem te zdjęcia się
obrabiało w ciemni i TAM je dopiero kadrowało. Czyli istniało coś a'la
postprocessing. Nawiasem mówiąc najfajniejszy, bo operując zmiennym
powiększeniem, przesłanieaniem partii obrazu i różną ekspozycją papieru
otrzymywało się różne ciekawe efekty.
Rozumiem że teraz artysta bez automatu, który za niego wszystko zrobi nie
jest w stanie nic dobrego stworzyć?
Od kiedy to aparatem fotograficznym kadruje się cokolwiek?

Piotr

Wielkie Ego - 17 Paź 2007, 04:25


Od kiedy to aparatem fotograficznym kadruje się cokolwiek?


od zawsze? :)

Taryk Abu-Hassan - 17 Paź 2007, 04:59


Od kiedy to aparatem fotograficznym kadruje się cokolwiek?


IMHO chodzi o kompozycje, a nie kadrowanie.

ZbyszekZ - 17 Paź 2007, 05:09


Rany Boskie.. Za czasów mej młodości robiło się zdjęcia Smienami itp, jak
się miało więcej samozaparcia i ambicji używając zewnętrznego światłomierza
(pomiary ekspozycji "na oko" też jakoś się udawały), potem te zdjęcia się
obrabiało w ciemni i TAM je dopiero kadrowało. Czyli istniało coś a'la
postprocessing. Nawiasem mówiąc najfajniejszy, bo operując zmiennym
powiększeniem, przesłanieaniem partii obrazu i różną ekspozycją papieru
otrzymywało się różne ciekawe efekty.


I tu wazelina dla apartów cyforwych bo dzięki temu mogę znowu sam
robić postprocesing.
Zdejęcia kolorowe zabraly mi tą część (najlepszą) zabawy.

Rozumiem że teraz artysta bez automatu, który za niego wszystko zrobi nie
jest w stanie nic dobrego stworzyć?


Tak, jest bo teraz (w mniemaniu co poniektórych osiołków) zdjęcie robi
aparat a nie człowiek.
Pręt takim (byle cienki, żeby przyjemności nie było).

Od kiedy to aparatem fotograficznym kadruje się cokolwiek?


Od wynalezienia fotografii.
Piętno za nieprzemyślane pytania retoryczne.

Wisnia - 17 Paź 2007, 05:12



| Od kiedy to aparatem fotograficznym kadruje się cokolwiek?

od zawsze? :)


I tak, i nie ;). Jest obróbka zgrubna i obróbka dokładna :D

OIMW im bardziej widok w wizjerze jest tożsamy z tym, co będzie widoczne na
zjęciu, tym cena jest wyższa. Dużo wyższa, niż budżet o którym tu pisano.
Eos 350 i 30D na przykład przekłamują o ok. 10% tego, co będzie na zdjęciu.
Trzeba być czujnym (co wymaga długotrwałej praktyki), a często i tak drobne
kadrowanie w jakimś programie do obróbki jest konieczne.

Mam tez (wstyd się przyznać) Powershota 410 chyba (albo coś w ten deseń) i
relacji tego, co pokazuje na obrazku albo w wizjerze do tego, co finalnie
znajdzie się na zdjęciu to nawet komentować mi się nie chce...

Wiśnia

ZbyszekZ - 17 Paź 2007, 05:12


Spece od foto mówią że 800zł to za mało, że lepiej robić na kliszy -
tyle ze na kliszy to ja zrobię z 400 zdjęć i 300 wyrzucę. Koszta te same
a widmo wyrzucenia pieniędzy w błoto - straszne.


Takie życie artysty, sam chciałeś. Większość prac idzie na przemiał.

Mówią by brać kredyt i kupić sobie jakaś  lustrzankę za jakieś 2 500zł.
Ale ja potrzebuje tylko 100 fotek zrobić i później "może" sprzedam.


A co ma piernik (kredyt) do wiatraka (sprzedaży) ?

Jak kupisz aparat za 800zl, to Twoim spędzisz masę czasu przy
komputerze aby wyczyścić zdjęcie(a).
Wybór należy od Ciebie ;-)
Taki aparat jest też niezastąpiony w życiu prywatnym bo jest
niezastąpiony na wszelkich imprezach (szczegółnie po takich co to nie
calkiem się pamięta jak było).

Tomasz Pyra - 17 Paź 2007, 05:14



said:

| Od kiedy to aparatem fotograficznym kadruje się cokolwiek?

IMHO chodzi o kompozycje, a nie kadrowanie.


W kwestii kompozycji zdjęcia to aparat nie ma nic do rzeczy.

Adam Wysocki - 17 Paź 2007, 05:17


Rozumiem że teraz artysta bez automatu, który za niego wszystko zrobi nie
jest w stanie nic dobrego stworzyć?


Niech używa automatyki, byle rozumiał jej działanie.

Adam Wysocki - 17 Paź 2007, 05:19


Ja aparatu nie mam.


Kup A610 albo coś z tej serii.

Dylemat jak diabli bo czas goni a ja niezdecydowany co mam wybrać.


Masz wybrać dobry motyw. Dużo ważniejszym "narzędziem" niż aparat jest
chociażby światło. Zrobienie prawidłowego technicznie zdjęcia aparatem
to pikuś, najważniejsze to wiedzieć co chce się zrobić i potrafić to
wydobyć (ale rym).

Bart Ogryczak - 17 Paź 2007, 05:20


za czymś aparatu podobnym w cenie ok 800zł.


PowerShot A5x0 w zestawie z karta, akumulatorkami i ladowarka.

Adam Wysocki - 17 Paź 2007, 05:22


Eos 350 i 30D na przykład przekłamują o ok. 10% tego, co będzie na zdjęciu.


Przekłamują czy nie kryją całości? 350D ma z tego co pamiętam pole krycia 95%
(albo 90...).

Kajko - 17 Paź 2007, 05:37


Rany Boskie.. Za czasów mej młodości robiło się zdjęcia Smienami itp, jak
się miało więcej samozaparcia i ambicji używając zewnętrznego światłomierza
(pomiary ekspozycji "na oko" też jakoś się udawały), potem te zdjęcia się
obrabiało w ciemni i TAM je dopiero kadrowało. Czyli istniało coś a'la
postprocessing. Nawiasem mówiąc najfajniejszy, bo operując zmiennym
powiększeniem, przesłanieaniem partii obrazu i różną ekspozycją papieru
otrzymywało się różne ciekawe efekty.


Dalej tak jest. Dla każdego fotografa posługującego się cyfrówką
pstryknięcie to tylko pierwszy etap pracy nad zdjęciem. Stąd też pojęcie
tzw. cyfrowej ciemni.

Wisnia - 17 Paź 2007, 05:43



| Eos 350 i 30D na przykład przekłamują o ok. 10% tego, co będzie na
zdjęciu.

Przekłamują czy nie kryją całości? 350D ma z tego co pamiętam pole krycia
95%
(albo 90...).


"Nie kryją" wywołuje u mnie natrętne skojarzenia i dziki rechot, no ale
niech będzie: nie kryją, nie pamiętam o ile a nie chce mi się sprawdzać
konkretnie, bo strzelać się z tego nie będzie ;)

Przy precyzyjnym kadrowaniu lepiej zawsze pstryknąć kilka razy i podciąć
ewentualnie lekutko we fotoszopie - jakoś nie wydaje mi się, zeby to miała
być naganna praktyka nawet u profesjonalnego fotografa, jak to
czasami "fachowcy" ujadają.

Kompozycja to zupełnie inna sprawa, jak bedzie fatalna, to i po najlepszej
obróbce cudów nie należy oczekiwać.

Wiśnia

Tomasz Pyra - 17 Paź 2007, 05:46


OIMW im bardziej widok w wizjerze jest tożsamy z tym, co będzie widoczne na
zjęciu, tym cena jest wyższa. Dużo wyższa, niż budżet o którym tu pisano.
Eos 350 i 30D na przykład przekłamują o ok. 10% tego, co będzie na zdjęciu.


W wizjerze jest trochę mniej niż faktycznie znajdzie się na zdjęciu, ale
jaki to problem?
Akurat z kadrowaniem w postprocesie nie ma żadnego problemu. Zawsze
można wyciąć jak na zdjęciu załapało się coś co nie powinno.

Mam tez (wstyd się przyznać) Powershota 410 chyba (albo coś w ten deseń) i
relacji tego, co pokazuje na obrazku albo w wizjerze do tego, co finalnie
znajdzie się na zdjęciu to nawet komentować mi się nie chce...


Akurat kompakty z podglądem na LCD pokazują dokładnie to samo co
zostanie sfotografowane. W każdym razie nie ma powodów żeby było inaczej.

Wisnia - 17 Paź 2007, 06:03



| OIMW im bardziej widok w wizjerze jest tożsamy z tym, co będzie widoczne
na
| zjęciu, tym cena jest wyższa. Dużo wyższa, niż budżet o którym tu pisano.
| Eos 350 i 30D na przykład przekłamują o ok. 10% tego, co będzie na
zdjęciu.

W wizjerze jest trochę mniej niż faktycznie znajdzie się na zdjęciu, ale
jaki to problem?
Akurat z kadrowaniem w postprocesie nie ma żadnego problemu. Zawsze
można wyciąć jak na zdjęciu załapało się coś co nie powinno.



| Mam tez (wstyd się przyznać) Powershota 410 chyba (albo coś w ten deseń)
|  i relacji tego, co pokazuje na obrazku albo w wizjerze do tego, co
| finalnie
| znajdzie się na zdjęciu to nawet komentować mi się nie chce...

Akurat kompakty z podglądem na LCD pokazują dokładnie to samo co
zostanie sfotografowane. W każdym razie nie ma powodów żeby było inaczej.


Widać mój jakiś sobie znalazł. :-)

Wiśnia

Wisnia - 17 Paź 2007, 06:11

My tu gadu-gadu, a to w ogóle NTG.

Wątki, widzę, nawet dwa są, i nikt jeszcze się nie obruszył? Widać tak
wszystkim polityka dojadła, że jakakolwiek odmiana witana jest co najmniej
bez jadu ;)

Wiśnia lekko zdumiona :))

Adam Wysocki - 17 Paź 2007, 06:19


"Nie kryją" wywołuje u mnie natrętne skojarzenia i dziki rechot, no ale
niech będzie: nie kryją, nie pamiętam o ile a nie chce mi się sprawdzać
konkretnie, bo strzelać się z tego nie będzie ;)


Niech będzie - względne pole widzenia :)

Przy precyzyjnym kadrowaniu lepiej zawsze pstryknąć kilka razy i podciąć
ewentualnie lekutko we fotoszopie - jakoś nie wydaje mi się, zeby to miała
być naganna praktyka nawet u profesjonalnego fotografa, jak to
czasami "fachowcy" ujadają.


A to na pewno.

seb - 17 Paź 2007, 06:25


Przy precyzyjnym kadrowaniu lepiej zawsze pstryknąć kilka razy i podciąć
ewentualnie lekutko we fotoszopie - jakoś nie wydaje mi się, zeby to miała
być naganna praktyka nawet u profesjonalnego fotografa, jak to
czasami "fachowcy" ujadają.


zwłaszcza ci, co szaleli z nożyczkami w ciemni :)

Taryk Abu-Hassan - 17 Paź 2007, 06:33




| Od kiedy to aparatem fotograficznym kadruje się cokolwiek?

| IMHO chodzi o kompozycje, a nie kadrowanie.

W kwestii kompozycji zdjęcia to aparat nie ma nic do rzeczy.


Jestes na 100% pewien? Potem sie okazuje, ze na zdjeciu widoc to, co z
boku talerza z martwa natura, a drugi koniec obciety, bo wizjer
przeklamuje...
Wiem, wiem, skrot myslowy..

Tomasz Holdowanski - 17 Paź 2007, 06:33


quite wise. But (s)he wasn`t the one.

ARGH. Tak zacznę. bo znów ma problem do rozstrzygnięcia. Kolejny problem
z tych które wydaja sie da innych oczywiste a dla mnie mocno skomplikowane

Traf chciał ze jestem w szkole artystycznej. Wszystko ok, gdyby nie to
że echm.. na zaliczenie semestru trzeba mieć zrobione około 100 dobrych
zdjęć.
Ja aparatu nie mam.


Kup uzywke Canona G3 - ok. 700zl chodza na aukcjach. To kompakt, ale z
gornej polki - moze nie za szybki, "tylko" 4mpix, ale za to
rewelacyjne szklo i bardzo dobra matryca przekladajace sie na super
jakosc zdjec. Ma zarowno programy tematyczne i full automat jak i
tryby dla zaawansowanych. Jedyne, do czego sie moge przyczepic, to ze
najkrotsza ogniskowa zooma to 35mm - gdyby byla 24 albo chociaz 28mm,
bylby to kompakt idealny. Dla wielu wada moze byc jeszcze niewielki
jak na dzisiejsze standardy ekran, ale to juz musisz sam ocenic, no i
waga i rozmiar - jakies pol kilo, w dwoch palcach nie utrzymasz :P Ale
przez to jest zaskakujaco wygodny.

Pozdrawiam,
Mordazy.

Adam Płaszczyca - 17 Paź 2007, 07:47


Spece od foto mówią że 800zł to za mało, że lepiej robić na kliszy -
tyle ze na kliszy to ja zrobię z 400 zdjęć i 300 wyrzucę. Koszta te same
a widmo wyrzucenia pieniędzy w błoto - straszne.


To naucz się robić zdjęcia.

Piotr Woszczyński - 17 Paź 2007, 08:15



| Rany Boskie.. Za czasów mej młodości robiło się zdjęcia Smienami itp, jak
| się miało więcej samozaparcia i ambicji używając zewnętrznego
| światłomierza (pomiary ekspozycji "na oko" też jakoś się udawały), potem
| te zdjęcia się obrabiało w ciemni i TAM je dopiero kadrowało. Czyli
| istniało coś a'la postprocessing. Nawiasem mówiąc najfajniejszy, bo
| operując zmiennym powiększeniem, przesłanieaniem partii obrazu i różną
| ekspozycją papieru otrzymywało się różne ciekawe efekty.

I tu wazelina dla apartów cyforwych bo dzięki temu mogę znowu sam
robić postprocesing.


No.. to jest wielki plus fotografii cyfrowej

Zdejęcia kolorowe zabraly mi tą część (najlepszą) zabawy.


Fakt.. Z kolorem już się tak nie dało bawić jak z czarno-białym..

| Rozumiem że teraz artysta bez automatu, który za niego wszystko zrobi nie
| jest w stanie nic dobrego stworzyć?

Tak, jest bo teraz (w mniemaniu co poniektórych osiołków) zdjęcie robi
aparat a nie człowiek.
Pręt takim (byle cienki, żeby przyjemności nie było).

| Od kiedy to aparatem fotograficznym kadruje się cokolwiek?

Od wynalezienia fotografii.
Piętno za nieprzemyślane pytania retoryczne.


Hm.. No może.. Aczkolwiek przy pomocy wizjera wycelowujesz co chcesz
pstryknąć, natomiast w ciemni doprecyzowujesz. Kadrowanie - usuwanie,
przycinanie zbędnych fragmentów obrazu - to miałem na myśli

Piotr

Bart Ogryczak - 17 Paź 2007, 08:25



| Spece od foto mówią że 800zł to za mało, że lepiej robić na kliszy -
| tyle ze na kliszy to ja zrobię z 400 zdjęć i 300 wyrzucę. Koszta te same
| a widmo wyrzucenia pieniędzy w błoto - straszne.

To naucz się robić zdjęcia.


Piotr Woszczyński - 17 Paź 2007, 08:31



| said:

| Od kiedy to aparatem fotograficznym kadruje się cokolwiek?

| IMHO chodzi o kompozycje, a nie kadrowanie.

| W kwestii kompozycji zdjęcia to aparat nie ma nic do rzeczy.

Jestes na 100% pewien? Potem sie okazuje, ze na zdjeciu widoc to, co z
boku talerza z martwa natura, a drugi koniec obciety, bo wizjer
przeklamuje...


Wiesz.. Zawsze się powinno trochę zastanowić zanim się coś pstryknie..
Nie na pałę.
Pamiętam że w jakiejś starożytnej książce o fotografii autor mówił o
odpowiednim spojrzeniu na (ewentualny) obiekt fotografowania, przed samym
fotografowaniem. Omawiane były zjawiska paralaksy dla nie-lustrzanek,
zjawiska przerysowania itp..
Klasyczna fotografia w tym m.in. jest gorsza od cyfrowej, że zużywa się
nieodwracalnie film - nie można wykasować źle przemyślanego zdjęcia, więc w
starożytności ( ;-) ) należało się nieco głębiej zastanawiać nad tym co się
robi. I jakoś się udawało

Piotr

ZbyszekZ - 17 Paź 2007, 08:46


| Od kiedy to aparatem fotograficznym kadruje się cokolwiek?

| Od wynalezienia fotografii.
| Piętno za nieprzemyślane pytania retoryczne.

Hm.. No może.. Aczkolwiek przy pomocy wizjera wycelowujesz co chcesz
pstryknąć, natomiast w ciemni doprecyzowujesz. Kadrowanie - usuwanie,
przycinanie zbędnych fragmentów obrazu - to miałem na myśli


To ja się domyślam co miales na mysli, ale przy pierwszych fotgrafiach
powiększalników nie było, a papier pewnie był bardzo cenny, natomiast
nieco później np. w powszechnym uzyciu było slajdy (i nie myślę tu o
PowerPoint ;-)

Taryk Abu-Hassan - 17 Paź 2007, 09:02


Wiesz.. Zawsze się powinno trochę zastanowić zanim się coś pstryknie..
Nie na pałę.


Pan masz jakies starozytne metody sprzed czasow cyfrowek. Teraz sie
'fotorafie' robi aparatem telefoniczny 'jak sie uda' :(

Pamiętam że w jakiejś starożytnej książce o fotografii autor mówił o
odpowiednim spojrzeniu na (ewentualny) obiekt fotografowania, przed samym
fotografowaniem. Omawiane były zjawiska paralaksy dla nie-lustrzanek,
zjawiska przerysowania itp..


No wlasnie. Ale te czasy powoli mijaja i takie rzeczy, to tylko w
szkole czlowiek poznaje. Albo kiedy sam sie doksztalca. Teraz sie
pstryka na czas...

Klasyczna fotografia w tym m.in. jest gorsza od cyfrowej, że zużywa się
nieodwracalnie film - nie można wykasować źle przemyślanego zdjęcia, więc w
starożytności ( ;-) ) należało się nieco głębiej zastanawiać nad tym co się
robi. I jakoś się udawało


Klasyczna fotografia nie jest ani gorsza, ani lepsza. Jest inna po
prostu. Wymaga wiekszego skupienia i myslenia.

Taryk Abu-Hassan - 17 Paź 2007, 09:02





Bart, co Ty masz do tego Krakowa? Jakis kompleks?

Krzysiek 'cysiek' Marczewski - 17 Paź 2007, 09:14

tajny agent 'Piotr Woszczyński' w raporcie z dnia 2007-10-17 10:12 donosi:

Od kiedy to aparatem fotograficznym kadruje się cokolwiek?



naswietlone to jest bardzo cool (a juz najbardziej cool to sa takie
smieszne ciapki, po ktorych widac, ze sie robilo wielkim formatem na
materiale negatyw-pozytyw) ;P

Bart Ogryczak - 17 Paź 2007, 09:18




Bart, co Ty masz do tego Krakowa? Jakis kompleks?


Stosuje zasade wzajemnosci. Jak krakusy warszawiakom, tak warszawiacy
krakusom.

Adam Płaszczyca - 17 Paź 2007, 09:25



| To naucz się robić zdjęcia.


I dzieki motywacji, jaką jest ograniczenie ilości zdjęć możliwych do
zrobienia nauczy się _szybciej_ i _lepiej_.

Bart Ogryczak - 17 Paź 2007, 09:29




| To naucz się robić zdjęcia.

I dzieki motywacji, jaką jest ograniczenie ilości zdjęć możliwych do
zrobienia nauczy się _szybciej_ i _lepiej_.


Bzdura. Na cyfrówce efekt bedzie widzial *natychmiast*, a nie za
tydzien. W tydzien nauczy sie wiecej niz ty przez cale zycie.

Taryk Abu-Hassan - 17 Paź 2007, 09:31




| Bart, co Ty masz do tego Krakowa? Jakis kompleks?

Stosuje zasade wzajemnosci. Jak krakusy warszawiakom, tak warszawiacy
krakusom.


A to te dwa miasta sie nie lubia? Bo ja myslalem, ze wszyscy normalni
zdecydowanie potepiaja debili z obu miast..

Bart Ogryczak - 17 Paź 2007, 09:42




| Bart, co Ty masz do tego Krakowa? Jakis kompleks?

| Stosuje zasade wzajemnosci. Jak krakusy warszawiakom, tak warszawiacy
| krakusom.

A to te dwa miasta sie nie lubia? Bo ja myslalem, ze wszyscy normalni
zdecydowanie potepiaja debili z obu miast..


Widzie, ze nie znasz twórczosci AP.
Hint: AP to flancowany ex-krakus, który przy byle okazji jedzie po
Warszawie, ale wyprowadzic sie nie chce.

Taryk Abu-Hassan - 17 Paź 2007, 09:45




d:

| Bart, co Ty masz do tego Krakowa? Jakis kompleks?

| Stosuje zasade wzajemnosci. Jak krakusy warszawiakom, tak warszawiacy
| krakusom.

| A to te dwa miasta sie nie lubia? Bo ja myslalem, ze wszyscy normalni
| zdecydowanie potepiaja debili z obu miast..

Widzie, ze nie znasz twórczosci AP.
Hint: AP to flancowany ex-krakus, który przy byle okazji jedzie po
Warszawie, ale wyprowadzic sie nie chce.


A w D to mam :)

Adam Płaszczyca - 17 Paź 2007, 09:48



| I dzieki motywacji, jaką jest ograniczenie ilości zdjęć możliwych do
| zrobienia nauczy się _szybciej_ i _lepiej_.

Bzdura. Na cyfrówce efekt bedzie widzial *natychmiast*, a nie za
tydzien. W tydzien nauczy sie wiecej niz ty przez cale zycie.


Żadna bzdura. Odkąd pojawiły się cyfrówki coraz rzadziej widuję dobre,
przemyślane zdjęcia. Bo zdjęcia robi fotograf.

Adam Płaszczyca - 17 Paź 2007, 09:55



Widzie, ze nie znasz twórczosci AP.
Hint: AP to flancowany ex-krakus, który przy byle okazji jedzie po
Warszawie, ale wyprowadzic sie nie chce.


Widze, że jesteś mocno zdezaktualizowany :D

Bart Ogryczak - 17 Paź 2007, 10:00




| I dzieki motywacji, jaką jest ograniczenie ilości zdjęć możliwych do
| zrobienia nauczy się _szybciej_ i _lepiej_.

| Bzdura. Na cyfrówce efekt bedzie widzial *natychmiast*, a nie za
| tydzien. W tydzien nauczy sie wiecej niz ty przez cale zycie.

Żadna bzdura. Odkąd pojawiły się cyfrówki coraz rzadziej widuję dobre,
przemyślane zdjęcia.


To sobie kup National Geographic, zamiast zagladac na fotka.pl.
Zdjecia w NG, niespodzianka, wszystkie robione cyfrówkami.

Bo zdjęcia robi fotograf.


Fotograf? No popatrz, a ty zdajesz sie twierdzic, ze klisza.

Krzysiek Kielczewski - 17 Paź 2007, 10:11


| A to te dwa miasta sie nie lubia? Bo ja myslalem, ze wszyscy normalni
| zdecydowanie potepiaja debili z obu miast..

Widzie, ze nie znasz twórczosci AP.
Hint: AP to flancowany ex-krakus, który przy byle okazji jedzie po
Warszawie, ale wyprowadzic sie nie chce.


Masz nieaktualne dane: po paru latach jednak się przeprowadził z

Krzysiek Kiełczewski

Janusz 'Kali' Kaliszczak - 17 Paź 2007, 10:12



| A to te dwa miasta sie nie lubia? Bo ja myslalem, ze wszyscy normalni
| zdecydowanie potepiaja debili z obu miast..
| Widzie, ze nie znasz twórczosci AP.
| Hint: AP to flancowany ex-krakus, który przy byle okazji jedzie po
| Warszawie, ale wyprowadzic sie nie chce.

Masz nieaktualne dane: po paru latach jednak się przeprowadził z


No to jakby już się szczegółów czepić, to masz nieprecyzyjne dane ;)

Krzysiek Kielczewski - 17 Paź 2007, 10:24


| A to te dwa miasta sie nie lubia? Bo ja myslalem, ze wszyscy normalni
| zdecydowanie potepiaja debili z obu miast..
| Widzie, ze nie znasz twórczosci AP.
| Hint: AP to flancowany ex-krakus, który przy byle okazji jedzie po
| Warszawie, ale wyprowadzic sie nie chce.

| Masz nieaktualne dane: po paru latach jednak się przeprowadził z

No to jakby już się szczegółów czepić, to masz nieprecyzyjne dane ;)


?

Pozdrawiam,
Krzysiek Kiełczewski

Zbigniew Cofała - 17 Paź 2007, 10:59



| I dzieki motywacji, jaką jest ograniczenie ilości zdjęć możliwych do
| zrobienia nauczy się _szybciej_ i _lepiej_.

| Bzdura. Na cyfrówce efekt bedzie widzial *natychmiast*, a nie za
| tydzien. W tydzien nauczy sie wiecej niz ty przez cale zycie.

Żadna bzdura. Odkąd pojawiły się cyfrówki coraz rzadziej widuję dobre,
przemyślane zdjęcia. Bo zdjęcia robi fotograf.


Ale tylko na formacie od 6x4,5 cm wzywż. Bo takie małoobrazkowe ciulstwo na
jakichś 35 mm srajtaśmach to dobre tylko na pstryki z imienin.

Adam Płaszczyca - 17 Paź 2007, 12:15



To sobie kup National Geographic, zamiast zagladac na fotka.pl.
Zdjecia w NG, niespodzianka, wszystkie robione cyfrówkami.


Niespodzianka - wiele nie.

| Bo zdjęcia robi fotograf.
Fotograf? No popatrz, a ty zdajesz sie twierdzic, ze klisza.


Osoba, która idzie na łatwiznę nie nauczy się robić fotografii, tak
samo, jak 'pilot' nie nauczy sie latać, jesli cały czas pracuje
autopilot.

Adam Płaszczyca - 17 Paź 2007, 14:01



| Żadna bzdura. Odkąd pojawiły się cyfrówki coraz rzadziej widuję dobre,
| przemyślane zdjęcia. Bo zdjęcia robi fotograf.

Ale tylko na formacie od 6x4,5 cm wzywż. Bo takie małoobrazkowe ciulstwo na
jakichś 35 mm srajtaśmach to dobre tylko na pstryki z imienin.


Na razie cyfrówki są dalej w tyle za małoobrazkowym slajdem.
O tym, że średnioformatowy negatyw bije je na głowę nie wspomnę.

Zbigniew Cofała - 17 Paź 2007, 14:31


| Żadna bzdura. Odkąd pojawiły się cyfrówki coraz rzadziej widuję dobre,
| przemyślane zdjęcia. Bo zdjęcia robi fotograf.
| Ale tylko na formacie od 6x4,5 cm wzywż. Bo takie małoobrazkowe ciulstwo
| na jakichś 35 mm srajtaśmach to dobre tylko na pstryki z imienin.
Na razie cyfrówki są dalej w tyle za małoobrazkowym slajdem.
O tym, że średnioformatowy negatyw bije je na głowę nie wspomnę.


Ble ble ble... Zdecyduj się w końcu, to aparat robi w końcu te przemyślane
zdjecia czy fotograf?

Krzysiek Kielczewski - 17 Paź 2007, 15:09


| Ale tylko na formacie od 6x4,5 cm wzywż. Bo takie małoobrazkowe ciulstwo
| na jakichś 35 mm srajtaśmach to dobre tylko na pstryki z imienin.
| Na razie cyfrówki są dalej w tyle za małoobrazkowym slajdem.
| O tym, że średnioformatowy negatyw bije je na głowę nie wspomnę.

Ble ble ble... Zdecyduj się w końcu, to aparat robi w końcu te przemyślane
zdjecia czy fotograf?


Fotograf. Ale tylko gdy używa analogu ;-)

Pozdrawiam,
Krzysiek Kiełczewski

Adam Płaszczyca - 17 Paź 2007, 16:03



| Na razie cyfrówki są dalej w tyle za małoobrazkowym slajdem.
| O tym, że średnioformatowy negatyw bije je na głowę nie wspomnę.

Ble ble ble... Zdecyduj się w końcu, to aparat robi w końcu te przemyślane
zdjecia czy fotograf?


Mówisz o wartości fotografii, czy też o technicznej jakości zdjęcia?
Odróżnij te dwa pojęcia.

Osadnik - 17 Paź 2007, 16:15


| Dylemat jak diabli bo czas goni a ja niezdecydowany co mam wybrać.

Masz wybrać dobry motyw. Dużo ważniejszym "narzędziem" niż aparat jest
chociażby światło. Zrobienie prawidłowego technicznie zdjęcia aparatem
to pikuś, najważniejsze to wiedzieć co chce się zrobić i potrafić to
wydobyć (ale rym).


Może trochę nieprecyzyjnie :)
Ten aparat sobie mniej więcej wybrałem. (ten znaczy Fuji 5700).
zależy mi na jako takim trybie makro.
Ogólnie wybór to wypadkowa potrzeb. W tym aparacie można wiele rzeczy
właśnie wyłączyć. A i sa predefiniowane ustawienia temperatury światła.
  Rozwiązuję to jeden problem. Nie chce robić zdjęć na full automacie.
Bo gdybym tak chciał to nie dawał bym sobie dylematu tylko kupił
pierwszy lepszy aparat.

Kompozycja i dobry "motyw" - tego będę sie uczył. Nad tym będę musiał
sie trudzić anie nad tym że na zdjęciu jest trochę ziarna czy coś innego
uwalanego. Nie Ma potrzeby sprzedawać zdjęć do kolorowych tygodników, a
sam aparat ma ta zaletę ze mogę coś uchwycić na szybko. W myśl metody
"widzę ciekawe zdjęcie to robię" A powtórki? Miałem aparat na klisze i
mało robiłem powtórek. Bardzo mało bo powtórka to z definicji zmarnowane
pieniądze.

Adam Płaszczyca - 17 Paź 2007, 17:00


Kompozycja i dobry "motyw" - tego będę sie uczył. Nad tym będę musiał
sie trudzić anie nad tym że na zdjęciu jest trochę ziarna czy coś innego
uwalanego. Nie Ma potrzeby sprzedawać zdjęć do kolorowych tygodników, a
sam aparat ma ta zaletę ze mogę coś uchwycić na szybko. W myśl metody
"widzę ciekawe zdjęcie to robię" A powtórki? Miałem aparat na klisze i
mało robiłem powtórek. Bardzo mało bo powtórka to z definicji zmarnowane
pieniądze.


No to kontynuuj. Za te same pieniądze masz wybór:
1. Średnie body cyfrowe i kiepskie obiektywy
2. Doskonałe body na film i doskonałe obiektywy.

Wyobraź sobie, że ja wale knoty stareńka Praktica B200. I do tego taki
komplecik lufek:

- Prakticar 2.8/28mm
- Prakticar 1.8/50mm
- Carl Zeiss Jena 2.8/135mm
- Prakticar 3.5-4/35-70mm
- Prakticar 3.5-4/55-210mm AF
- Jakiś no-name 3.5/4.5/28-200 mm
- komplet pierścieni makro

Lufa do najprostszej cyfrówki która da jakość porywnywalną z CZJ 135mm
to jakies drobne 6-7 stówek.
Tymczasem ten komplecik + body to jakieś 1500zł.

Bart Ogryczak - 17 Paź 2007, 17:58




| To sobie kup National Geographic, zamiast zagladac na fotka.pl.
| Zdjecia w NG, niespodzianka, wszystkie robione cyfrówkami.

Niespodzianka - wiele nie.


Podaj przyklad. Z tego roku.

| Bo zdjęcia robi fotograf.
| Fotograf? No popatrz, a ty zdajesz sie twierdzic, ze klisza.

Osoba, która idzie na łatwiznę nie nauczy się robić fotografii, tak
samo, jak 'pilot' nie nauczy sie latać, jesli cały czas pracuje
autopilot.


Znaczy wytlumacz mi na czym polega ta wielka róznica miedzy EOS 300
ustawionym na tryb automatyczny, a EOS 300D ustawionym na tryb
automatyczny. Potem mi wytlumacz dlaczego 300D w trybie recznym jest
niby 'autopilotem'.

Bart Ogryczak - 17 Paź 2007, 18:00

On Oct 17, 10:03 pm, Adam Płaszczyca



| Na razie cyfrówki są dalej w tyle za małoobrazkowym slajdem.
| O tym, że średnioformatowy negatyw bije je na głowę nie wspomnę.

| Ble ble ble... Zdecyduj się w końcu, to aparat robi w końcu te przemyślane
| zdjecia czy fotograf?

Mówisz o wartości fotografii, czy też o technicznej jakości zdjęcia?
Odróżnij te dwa pojęcia.


A ty slabe zdjecia, to widziales slabe technicznie czy malo
wartosciowe? Placzesz sie w zeznaniach. Pewnie dlatego, ze bzdurzysz.

Adam Płaszczyca - 18 Paź 2007, 09:30



| Niespodzianka - wiele nie.
Podaj przyklad. Z tego roku.


Wybacz, nie mam pod ręką NG.

Znaczy wytlumacz mi na czym polega ta wielka róznica miedzy EOS 300
ustawionym na tryb automatyczny, a EOS 300D ustawionym na tryb
automatyczny. Potem mi wytlumacz dlaczego 300D w trybie recznym jest
niby 'autopilotem'.


Różnica jest taka, że w wypadku D można nie mysleć, tylko walnąć 100
zdjęć i wybrać jedno. W wypadku tego pierwszego masz presję na to,
żeby zminimalizować odrzuty, czyli myśleć przed naciśnięciem spustu
migawki.

Adam Płaszczyca - 18 Paź 2007, 09:31



| Mówisz o wartości fotografii, czy też o technicznej jakości zdjęcia?
| Odróżnij te dwa pojęcia.

A ty slabe zdjecia, to widziales slabe technicznie czy malo
wartosciowe? Placzesz sie w zeznaniach. Pewnie dlatego, ze bzdurzysz.


I takie, i takie. Niemniej żaden sprzęt nie zastąpi fotografa.

Bart Ogryczak - 18 Paź 2007, 10:10




| Niespodzianka - wiele nie.
| Podaj przyklad. Z tego roku.

Wybacz, nie mam pod ręką NG.


Moze byc z sieci ;-)
http://photography.nationalgeographic.com

| Znaczy wytlumacz mi na czym polega ta wielka róznica miedzy EOS 300
| ustawionym na tryb automatyczny, a EOS 300D ustawionym na tryb
| automatyczny. Potem mi wytlumacz dlaczego 300D w trybie recznym jest
| niby 'autopilotem'.

Różnica jest taka, że w wypadku D można nie mysleć, tylko walnąć 100
zdjęć i wybrać jedno. W wypadku tego pierwszego masz presję na to,
żeby zminimalizować odrzuty, czyli myśleć przed naciśnięciem spustu
migawki.


Jakos zawodowi fotografowie jednak trzaskali[1] po kilkadziesiat
rolek. No, ale pewnie zawodowcy to nie potrafia robic zdjec. Nie to co
jakis amator, co ciemni nie mial, a go nie stac na wywolanie tych paru
rolek.

[1]w ubieglym wieku, kiedy jeszcze uzywali analogów.

Bart Ogryczak - 18 Paź 2007, 10:13




| Mówisz o wartości fotografii, czy też o technicznej jakości zdjęcia?
| Odróżnij te dwa pojęcia.

| A ty slabe zdjecia, to widziales slabe technicznie czy malo
| wartosciowe? Placzesz sie w zeznaniach. Pewnie dlatego, ze bzdurzysz.

I takie, i takie. Niemniej żaden sprzęt nie zastąpi fotografa.


Aha, ale co wlasciwie usilujesz powiedziec? Chyba sam juz nawet nie
wiesz.
ATSD, dlaczego Kubica nie sciga sie parowozem? Przeciez dobry samochód
nie zastapi kierowcy.

Janusz 'Kali' Kaliszczak - 18 Paź 2007, 10:22




| Niespodzianka - wiele nie.
| Podaj przyklad. Z tego roku.
| Wybacz, nie mam pod ręką NG.

Moze byc z sieci ;-)
http://photography.nationalgeographic.com

| Znaczy wytlumacz mi na czym polega ta wielka róznica miedzy EOS 300
| ustawionym na tryb automatyczny, a EOS 300D ustawionym na tryb
| automatyczny. Potem mi wytlumacz dlaczego 300D w trybie recznym jest
| niby 'autopilotem'.
| Różnica jest taka, że w wypadku D można nie mysleć, tylko walnąć 100
| zdjęć i wybrać jedno. W wypadku tego pierwszego masz presję na to,
| żeby zminimalizować odrzuty, czyli myśleć przed naciśnięciem spustu
| migawki.

Jakos zawodowi fotografowie jednak trzaskali[1] po kilkadziesiat
rolek.


Jasne, ale raczej nie uczyli sie w ten sposób.
Taka ilość wytrzaskanych klatek czemu innemu służy(ła).

Bart Ogryczak - 18 Paź 2007, 10:26


| Różnica jest taka, że w wypadku D można nie mysleć, tylko walnąć 100
| zdjęć i wybrać jedno. W wypadku tego pierwszego masz presję na to,
| żeby zminimalizować odrzuty, czyli myśleć przed naciśnięciem spustu
| migawki.

| Jakos zawodowi fotografowie jednak trzaskali[1] po kilkadziesiat
| rolek.

Jasne, ale raczej nie uczyli sie w ten sposób.
Taka ilość wytrzaskanych klatek czemu innemu służy(ła).


Aha. "walnąć 100 zdjęć i wybrać jedno".

Taryk Abu-Hassan - 18 Paź 2007, 10:28


Aha. "walnąć 100 zdjęć i wybrać jedno".


Dokladnie. Przewaznie jedno na 100-150 warte uwagi.

Janusz 'Kali' Kaliszczak - 18 Paź 2007, 10:33




| Różnica jest taka, że w wypadku D można nie mysleć, tylko walnąć 100
| zdjęć i wybrać jedno. W wypadku tego pierwszego masz presję na to,
| żeby zminimalizować odrzuty, czyli myśleć przed naciśnięciem spustu
| migawki.
| Jakos zawodowi fotografowie jednak trzaskali[1] po kilkadziesiat
| rolek.
| Jasne, ale raczej nie uczyli sie w ten sposób.
| Taka ilość wytrzaskanych klatek czemu innemu służy(ła).

Aha. "walnąć 100 zdjęć i wybrać jedno".


Jasne. Zdjęcia reporterskie, zdjęcia zwierząt itp. to sie zgodzę.
Strzelali, bo nie dało się zapanować nad tematem zdjęcia

Zdjęcia w studio, czy w warunkach kontrolowanych to chyba jednak
niekoniecznie.

Bart Ogryczak - 18 Paź 2007, 11:11


| Aha. "walnąć 100 zdjęć i wybrać jedno".

Jasne. Zdjęcia reporterskie, zdjęcia zwierząt itp. to sie zgodzę.
Strzelali, bo nie dało się zapanować nad tematem zdjęcia

Zdjęcia w studio, czy w warunkach kontrolowanych to chyba jednak
niekoniecznie.


No bo przeciez 99,9% uzytkowników aparatów fotograficznych, to robi
zdjecia w studiu ;-)
Coraz smieszniejsza ta dyskusja. Sorry, ale poza sentymentami, nie ma
zadnych argumentów za fotografia analogowa, parowozami, kartami
perforowanymi i kasetami magnetofonowymi.

Adam Płaszczyca - 19 Paź 2007, 06:34



No bo przeciez 99,9% uzytkowników aparatów fotograficznych, to robi
zdjecia w studiu ;-)


Dla 99,9% użytkowników małpka cyfrowa zastapiła małpke na kliszę.

Adam Płaszczyca - 19 Paź 2007, 06:35



| I takie, i takie. Niemniej żaden sprzęt nie zastąpi fotografa.

Aha, ale co wlasciwie usilujesz powiedziec? Chyba sam juz nawet nie
wiesz.


Tyle, że najlepszy sprzęt nie zastapi fotografa.

ATSD, dlaczego Kubica nie sciga sie parowozem? Przeciez dobry samochód
nie zastapi kierowcy.


Bierzemy bolid Kubicy i wyjmujemy ze srodka Kubicę, wstawiamy Ciebie.
Ile sekund zajmie Ci rozbicie tego bolidu?

Bart Ogryczak - 19 Paź 2007, 07:55

On Oct 19, 12:34 pm, Adam Płaszczyca



| No bo przeciez 99,9% uzytkowników aparatów fotograficznych, to robi
| zdjecia w studiu ;-)

Dla 99,9% użytkowników małpka cyfrowa zastapiła małpke na kliszę.


Nie, no co ty. Przeciez na klisze to tylko top-profesjonalisci robiacy
doskonale, przemyslane zdjecia o doskonalej kompozycji ;-)

Bart Ogryczak - 19 Paź 2007, 08:03

On Oct 19, 12:35 pm, Adam Płaszczyca



| I takie, i takie. Niemniej żaden sprzęt nie zastąpi fotografa.

| Aha, ale co wlasciwie usilujesz powiedziec? Chyba sam juz nawet nie
| wiesz.

Tyle, że najlepszy sprzęt nie zastapi fotografa.


Tym bardziej nie zastapi go dziadowski sprzet dzialajacy w technologii
z XIX wieku.
ATSD, chcesz powiedziec, ze wszyscy zawodowi fotografowie kupujacy
sprzet za ciezkie pieniadze to na glowe upadli? Przeciez 44-punktowy
AF nie zastapi fotografa, ani 63-puntkowy pomiar swiatla. A juz
obiektywy IS i migawka 1/8000s to przeciez tylko dla lamerów, którzy
nie potrafia utrzymac aparatu bez trzesienia rekami.

| ATSD, dlaczego Kubica nie sciga sie parowozem? Przeciez dobry samochód
| nie zastapi kierowcy.

Bierzemy bolid Kubicy i wyjmujemy ze srodka Kubicę, wstawiamy Ciebie.
Ile sekund zajmie Ci rozbicie tego bolidu?


Wezmiemy Kubice, damy mu Forda T. Ciekawe które miejsce zajmie,
scigajac sie ze mna w jego BMW ;-)

Tomasz Sobenski - 19 Paź 2007, 08:04


Nie, no co ty. Przeciez na klisze to tylko top-profesjonalisci robiacy
doskonale, przemyslane zdjecia o doskonalej kompozycji ;-)


Takie, jak AP ma na swoich stronach? ;)

Bart Ogryczak - 19 Paź 2007, 08:22



| Nie, no co ty. Przeciez na klisze to tylko top-profesjonalisci robiacy
| doskonale, przemyslane zdjecia o doskonalej kompozycji ;-)

Takie, jak AP ma na swoich stronach? ;)


No ba, dziwie sie, ze http://trzypion.oldfield.org.pl/wieliczka/2007-06-01/Wieliczka01.jpg
nie bylo na okladce National Geographic ;-)

Adam Płaszczyca - 19 Paź 2007, 08:59



| Dla 99,9% użytkowników małpka cyfrowa zastapiła małpke na kliszę.

Nie, no co ty. Przeciez na klisze to tylko top-profesjonalisci robiacy
doskonale, przemyslane zdjecia o doskonalej kompozycji ;-)


Obecnie w większości tak jest. Fotograf nie przejmuje się specjalnie
na czym robi, a niechętnie zmienia opanowaną dobrze technike na coś,
co jest szybsze, za to nie dorównuje jakościowo.

Bart Ogryczak - 19 Paź 2007, 10:25




| Dla 99,9% użytkowników małpka cyfrowa zastapiła małpke na kliszę.

| Nie, no co ty. Przeciez na klisze to tylko top-profesjonalisci robiacy
| doskonale, przemyslane zdjecia o doskonalej kompozycji ;-)

Obecnie w większości tak jest. Fotograf nie przejmuje się specjalnie
na czym robi, a niechętnie zmienia opanowaną dobrze technike na coś,
co jest szybsze, za to nie dorównuje jakościowo.


Zdjecia na twojej stronie sa doskonalym kontrprzykladem. Moze gdybys
zrobil 500 zdjec i wybral 20 najlepszych, to cos by z tego wyszlo. A
tak, to masz 20 slabych zdjec.

Adam Płaszczyca - 19 Paź 2007, 16:40



| Nie, no co ty. Przeciez na klisze to tylko top-profesjonalisci robiacy
| doskonale, przemyslane zdjecia o doskonalej kompozycji ;-)

Takie, jak AP ma na swoich stronach? ;)


Ja jestem knociarzem.

Adam Płaszczyca - 19 Paź 2007, 16:42



No ba, dziwie sie, ze http://trzypion.oldfield.org.pl/wieliczka/2007-06-01/Wieliczka01.jpg
nie bylo na okladce National Geographic ;-)


Czemu nie napiszesz czegoś o
http://trzypion.oldfield.org.pl/wieliczka/2007-06-01/Wieliczka02.html
albo o
http://trzypion.oldfield.org.pl/wieliczka/2007-03-31/0387..29A.html
albo też o
http://trzypion.oldfield.org.pl/wieliczka/2007-03-31/0387..30A.html

Adam Płaszczyca - 19 Paź 2007, 16:47



| Tyle, że najlepszy sprzęt nie zastapi fotografa.

Tym bardziej nie zastapi go dziadowski sprzet dzialajacy w technologii
z XIX wieku.


Bardzo się zdziwisz, kiedy się dowiesz, że do najbardziej wymagających
zdjęc stosuje się do dziś aparaty wielkoformatowe.

ATSD, chcesz powiedziec, ze wszyscy zawodowi fotografowie kupujacy
sprzet za ciezkie pieniadze to na glowe upadli? Przeciez 44-punktowy
AF nie zastapi fotografa, ani 63-puntkowy pomiar swiatla. A juz
obiektywy IS i migawka 1/8000s to przeciez tylko dla lamerów, którzy
nie potrafia utrzymac aparatu bez trzesienia rekami.


Mówisz o zawodowych pstrykaczach, czy io fotografach?
Wiesz, ja odróżniam robienie pack-shotów od fotografii.

I istotnie, fotografowie dalej używają aparatów wielkoformatowych.
Choćby ze względu na dwie funkcje nieobecne praktycznie w żadnym innym
sprzęcie - shift i tilt.
Zastanawiałes sie może kiedyś, dlaczego na starych pocztówkach nie ma
walących się w tył budynków, co jest obecnie powszechne?

| Bierzemy bolid Kubicy i wyjmujemy ze srodka Kubicę, wstawiamy Ciebie.
| Ile sekund zajmie Ci rozbicie tego bolidu?

Wezmiemy Kubice, damy mu Forda T. Ciekawe które miejsce zajmie,
scigajac sie ze mna w jego BMW ;-)


Bedzie przed Tobą.

Adam Płaszczyca - 19 Paź 2007, 16:44



Zdjecia na twojej stronie sa doskonalym kontrprzykladem. Moze gdybys
zrobil 500 zdjec i wybral 20 najlepszych, to cos by z tego wyszlo. A
tak, to masz 20 slabych zdjec.


Są znakomitym przykładem, że gdybym robił 500 zdjęc, to miałbym dalej
500 słabych zdjęc.
Tymczasem z tych 36 jakie mam na rolce jedno, być może mi wyjdzie. To
sukces. Bo widzisz, ja jestem knociarzem i się uczę. Gdybym miał
cyfrówke, to bym się nei uczył, bo po co?

Michał Dwużnik - 19 Paź 2007, 17:06


I istotnie, fotografowie dalej używają aparatów wielkoformatowych.
Choćby ze względu na dwie funkcje nieobecne praktycznie w żadnym innym
sprzęcie - shift i tilt.
Zastanawiałes sie może kiedyś, dlaczego na starych pocztówkach nie ma
walących się w tył budynków, co jest obecnie powszechne?


Zmartwię Cię - do formatu pocztówki i prostych ścian to wystarczy cyfra
i PTLens.

Michał

Krzysiek Kielczewski - 19 Paź 2007, 17:54


| Bierzemy bolid Kubicy i wyjmujemy ze srodka Kubicę, wstawiamy Ciebie.
| Ile sekund zajmie Ci rozbicie tego bolidu?

| Wezmiemy Kubice, damy mu Forda T. Ciekawe które miejsce zajmie,
| scigajac sie ze mna w jego BMW ;-)

Bedzie przed Tobą.


Ustawmy trasę na autostradzie ;-p

Krzysiek Kiełczewski

Adam Płaszczyca - 20 Paź 2007, 05:37



Zmartwię Cię - do formatu pocztówki i prostych ścian to wystarczy cyfra
i PTLens.


Teraz zobacz do ilu systemów taki jest.

Adam Płaszczyca - 20 Paź 2007, 05:38



| Bedzie przed Tobą.

Ustawmy trasę na autostradzie ;-p


Dalej będzie przed Tobą. Nie ruszysz nawet z miejsca bez bączka.

Krzysiek Kielczewski - 20 Paź 2007, 05:53


| Bedzie przed Tobą.

| Ustawmy trasę na autostradzie ;-p

Dalej będzie przed Tobą. Nie ruszysz nawet z miejsca bez bączka.


Nie próbowałem to się nie będę zapierał, ale z tego co kiedyś czytałem
to po krótkim przeszkoleniu prędzej *ruszę* F1 niż WCRem.

Krzysiek Kiełczewski

Michał Dwużnik - 20 Paź 2007, 06:08



| Zmartwię Cię - do formatu pocztówki i prostych ścian to wystarczy cyfra
| i PTLens.
Teraz zobacz do ilu systemów taki jest.


ROTFL.

Jeszcze raz, specjalnie dla Ciebie:

PTLens, pamiętaj, PTLens, nie Hartblei, nie T&S, nie przystawka z
shiftem ze szkłem od PentaconSixa.
PTLens.

Michał

Ps:tak, zupełnie jak w czasach powiększalników korektę perspektywy można
robić _po_, a nie _przed_.

Bart Ogryczak - 20 Paź 2007, 06:44

On Oct 19, 10:44 pm, Adam Płaszczyca



| Zdjecia na twojej stronie sa doskonalym kontrprzykladem. Moze gdybys
| zrobil 500 zdjec i wybral 20 najlepszych, to cos by z tego wyszlo. A
| tak, to masz 20 slabych zdjec.

Są znakomitym przykładem, że gdybym robił 500 zdjęc, to miałbym dalej
500 słabych zdjęc.
Tymczasem z tych 36 jakie mam na rolce jedno, być może mi wyjdzie.


Jakbys mial 360, to moze by ci wyszlo 10, a nie jedno. Ba, byc moze
robiac 360 zdjec i widzac *od razu* efekty róznych ustawien, bys sie
czegos na ich temat nauczyl.

To sukces. Bo widzisz, ja jestem knociarzem i się uczę.


No jasne, bo przeciez po tygodniu, jak odbierasz odbitki z labu, to
pamietasz dokladnie jaki ustawiles pomiar swiatla, korekcje, czas
naswietlania itd. Sorry, zeby sie uczyc, to trzeba widziec efekty. Od
razu, a nie jak juz sie zdazy zapominiec czego to sa efekty.

Gdybym miał cyfrówke, to bym się nei uczył, bo po co?


Moze ty...

Bart Ogryczak - 20 Paź 2007, 06:47

On Oct 19, 10:42 pm, Adam Płaszczyca



| No ba, dziwie sie, zehttp://trzypion.oldfield.org.pl/wieliczka/2007-06-01/Wieliczka01.jpg
| nie bylo na okladce National Geographic ;-)

Czemu nie napiszesz czegoś ohttp://trzypion.oldfield.org.pl/wieliczka/2007-06-01/Wieliczka02.html
albo ohttp://trzypion.oldfield.org.pl/wieliczka/2007-03-31/0387..29A.html
albo też ohttp://trzypion.oldfield.org.pl/wieliczka/2007-03-31/0387..30A.html


Zdjecia, jak zdjecia. Cyfrowa kieszonkowa maupa na statywie z
ustawieniami auto daje taka sama jakosc.

Bart Ogryczak - 20 Paź 2007, 07:08

On Oct 19, 10:47 pm, Adam Płaszczyca



| Tyle, że najlepszy sprzęt nie zastapi fotografa.

| Tym bardziej nie zastapi go dziadowski sprzet dzialajacy w technologii
| z XIX wieku.

Bardzo się zdziwisz, kiedy się dowiesz, że do najbardziej wymagających
zdjęc stosuje się do dziś aparaty wielkoformatowe.

| ATSD, chcesz powiedziec, ze wszyscy zawodowi fotografowie kupujacy
| sprzet za ciezkie pieniadze to na glowe upadli? Przeciez 44-punktowy
| AF nie zastapi fotografa, ani 63-puntkowy pomiar swiatla. A juz
| obiektywy IS i migawka 1/8000s to przeciez tylko dla lamerów, którzy
| nie potrafia utrzymac aparatu bez trzesienia rekami.

Mówisz o zawodowych pstrykaczach, czy io fotografach?
Wiesz, ja odróżniam robienie pack-shotów od fotografii.


Ah, czekam na definicje Prawdziwego Fotografa[tm]

I istotnie, fotografowie dalej używają aparatów wielkoformatowych.


Owszem. Np. uzywajac cyfrowych wkladek 4"x5" (obecnie sa takie co maja
400-500 megapixeli).

Choćby ze względu na dwie funkcje nieobecne praktycznie w żadnym innym
sprzęcie - shift i tilt.


Jak zwykle piszesz o czyms, o czym nie masz pojecia. Canon robi szkla
tilt&shift (seria TS-E), które pasuja do kazdej lustrzanki Canona, w
tym cyfrowych.

| Bierzemy bolid Kubicy i wyjmujemy ze srodka Kubicę, wstawiamy Ciebie.
| Ile sekund zajmie Ci rozbicie tego bolidu?

| Wezmiemy Kubice, damy mu Forda T. Ciekawe które miejsce zajmie,
| scigajac sie ze mna w jego BMW ;-)

Bedzie przed Tobą.


Bardzo watpie. Forda T mozna rozpedzic tylko do 30km/h. W dodatku
musialby co pare okrazen zjezdzac po wache ;-)

Adam Płaszczyca - 20 Paź 2007, 16:06



Zdjecia, jak zdjecia. Cyfrowa kieszonkowa maupa na statywie z
ustawieniami auto daje taka sama jakosc.


Zapraszam do kopalni :D Zobaczysz, co daje 'małpa'.

Tak przy okazji - zdęcia owe to efekt naświetlania kilkuminutowego,
przy oświetlaniu plany z różnych miejsc.

Adam Płaszczyca - 20 Paź 2007, 16:09



| I istotnie, fotografowie dalej używają aparatów wielkoformatowych.

Owszem. Np. uzywajac cyfrowych wkladek 4"x5" (obecnie sa takie co maja
400-500 megapixeli).


Nie. Uzywając zwykłego slajdu.

Jak zwykle piszesz o czyms, o czym nie masz pojecia. Canon robi szkla
tilt&shift (seria TS-E), które pasuja do kazdej lustrzanki Canona, w
tym cyfrowych.


Tak. A ile razy miałeś w łapie taki aparat?

Bardzo watpie. Forda T mozna rozpedzic tylko do 30km/h. W dodatku
musialby co pare okrazen zjezdzac po wache ;-)


Ty boplidu nei rozpędzisz do tego.

Adam Płaszczyca - 20 Paź 2007, 16:07



Jakbys mial 360, to moze by ci wyszlo 10, a nie jedno. Ba, byc moze
robiac 360 zdjec i widzac *od razu* efekty róznych ustawien, bys sie
czegos na ich temat nauczyl.


Nic bym się nei nauczył.

No jasne, bo przeciez po tygodniu, jak odbierasz odbitki z labu, to


Nie robię odbitek.

pamietasz dokladnie jaki ustawiles pomiar swiatla, korekcje, czas


Owszem, pamiętam.

Adam Płaszczyca - 20 Paź 2007, 16:08



Ps:tak, zupełnie jak w czasach powiększalników korektę perspektywy można
robić _po_, a nie _przed_.


Nie, nie można. Nie pełną, nie dokładną. Wiem, że sie ludziom wydaje,
że się da.

Michał Dwużnik - 20 Paź 2007, 16:26



| Ps:tak, zupełnie jak w czasach powiększalników korektę perspektywy można
| robić _po_, a nie _przed_.

Nie, nie można. Nie pełną, nie dokładną. Wiem, że sie ludziom wydaje,
że się da.


Nieortograficzną może jeszcze ?

Pamiętasz Adam, że mowa o _pocztówce_ ?

Michał

Jester - 20 Paź 2007, 17:42



| Bedzie przed Tobą.
| Ustawmy trasę na autostradzie ;-p
| Dalej będzie przed Tobą. Nie ruszysz nawet z miejsca bez bączka.

Nie próbowałem to się nie będę zapierał, ale z tego co kiedyś czytałem
to po krótkim przeszkoleniu prędzej *ruszę* F1 niż WCRem.



Tam był dokładny opis odpalenia Forda T. Gwarantuję, że NIKT z nas by go
nie uruchomił w jakimś rozsądnym czasie.

J

Jester - 20 Paź 2007, 18:08


Owszem. Np. uzywajac cyfrowych wkladek 4"x5" (obecnie sa takie co maja
400-500 megapixeli).


A tak z ciekawości: mógłbyś podać przykład jakiejś 500 megapikselowej
przystawki pasującej do jakiegoś Hassla czy Sinara? Z ceną jeśli można,
bo znając ceny tych 22 megapikselowych Hasselblada (100 - 130 tysięcy
złotych, innych firm już nie chciało mi się sprawdzać, o ile pamiętam
Sinary są dużo tańsze) - to strasznie jestem ciekaw ceny takiej 10x
większej...
Nawiasem mówiąc - już te "małe" ścianki cyfrowe ze względu na ilość
sprzedawanych egzemplarzy są uważane za produkty niszowe. Wiesz może kto
kupuje te 500 megapikselowe?

J

Bart Ogryczak - 20 Paź 2007, 18:21

On Oct 20, 10:06 pm, Adam Płaszczyca



| Zdjecia, jak zdjecia. Cyfrowa kieszonkowa maupa na statywie z
| ustawieniami auto daje taka sama jakosc.

Zapraszam do kopalni :D Zobaczysz, co daje 'małpa'.

Tak przy okazji - zdęcia owe to efekt naświetlania kilkuminutowego,
przy oświetlaniu plany z różnych miejsc.


No i? Myslisz, ze to jakis problem przy uzyciu cyfrowej maupki? Nie
mówiac juz o lustrzance.

Bart Ogryczak - 20 Paź 2007, 18:22

On Oct 20, 10:09 pm, Adam Płaszczyca



| I istotnie, fotografowie dalej używają aparatów wielkoformatowych.

| Owszem. Np. uzywajac cyfrowych wkladek 4"x5" (obecnie sa takie co maja
| 400-500 megapixeli).

Nie. Uzywając zwykłego slajdu.


Tak, tak. A na miejsce dojezdzaja zaprzegiem konnym.

| Jak zwykle piszesz o czyms, o czym nie masz pojecia. Canon robi szkla
| tilt&shift (seria TS-E), które pasuja do kazdej lustrzanki Canona, w
| tym cyfrowych.

Tak. A ile razy miałeś w łapie taki aparat?


A ty?

| Bardzo watpie. Forda T mozna rozpedzic tylko do 30km/h. W dodatku
| musialby co pare okrazen zjezdzac po wache ;-)

Ty boplidu nei rozpędzisz do tego.


Oh...

Michał Dwużnik - 20 Paź 2007, 18:23



| Owszem. Np. uzywajac cyfrowych wkladek 4"x5" (obecnie sa takie co maja
| 400-500 megapixeli).

A tak z ciekawości: mógłbyś podać przykład jakiejś 500 megapikselowej
przystawki pasującej do jakiegoś Hassla czy Sinara? Z ceną jeśli można,


http://www.betterlight.com/

Michał

PS:Tak, skanująca. 416 MPix na dzień dobry

Bart Ogryczak - 20 Paź 2007, 18:25



| Owszem. Np. uzywajac cyfrowych wkladek 4"x5" (obecnie sa takie co maja
| 400-500 megapixeli).

A tak z ciekawości: mógłbyś podać przykład jakiejś 500 megapikselowej
przystawki pasującej do jakiegoś Hassla czy Sinara?


http://www.betterlight.com/super10K_PR.html

Michał Dwużnik - 20 Paź 2007, 18:54


On Oct 20, 10:06 pm, Adam Płaszczyca

| Zdjecia, jak zdjecia. Cyfrowa kieszonkowa maupa na statywie z
| ustawieniami auto daje taka sama jakosc.
| Zapraszam do kopalni :D Zobaczysz, co daje 'małpa'.

| Tak przy okazji - zdęcia owe to efekt naświetlania kilkuminutowego,
| przy oświetlaniu plany z różnych miejsc.

No i? Myslisz, ze to jakis problem przy uzyciu cyfrowej maupki? Nie
mówiac juz o lustrzance.


Akurat przy długich ekspozycjach to całkowanie wychodzi lepiej kliszakowi...

Michał

Jester - 21 Paź 2007, 07:00


http://www.betterlight.com/super10K_PR.html


No tak, jak myślałem... Skanująca. Czyli pomijając kwestię ceny -
przydatność takiej ścianki dla 99,9% fotografujących równa się 0 - nawet
Morskiego Oka tym nie sfotografujesz, bo woda się za szybko rusza. No i
te cholerne chmury popierdzielają tak, że się w kanałach rozjadą ;)
Nie kupię, nawet, jeżeli trafię kumulację w totka.

J

Bart Ogryczak - 21 Paź 2007, 08:06



| http://www.betterlight.com/super10K_PR.html

No tak, jak myślałem... Skanująca. Czyli pomijając kwestię ceny -
przydatność takiej ścianki dla 99,9% fotografujących równa się 0


Przydatnosc 4"x5" dla 99,9% fotografujacyj jest bliska zeru, wiec co
za róznica ;-P

- nawet
Morskiego Oka tym nie sfotografujesz, bo woda się za szybko rusza. No i
te cholerne chmury popierdzielają tak, że się w kanałach rozjadą ;)


http://www.phaseone.com/Content/p1digitalbacks.aspx

Bart Ogryczak - 21 Paź 2007, 08:13

On Oct 21, 12:54 am, Michał Dwużnik



| On Oct 20, 10:06 pm, Adam Płaszczyca

| | Zdjecia, jak zdjecia. Cyfrowa kieszonkowa maupa na statywie z
| | ustawieniami auto daje taka sama jakosc.
| Zapraszam do kopalni :D Zobaczysz, co daje 'małpa'.

| Tak przy okazji - zdęcia owe to efekt naświetlania kilkuminutowego,
| przy oświetlaniu plany z różnych miejsc.

| No i? Myslisz, ze to jakis problem przy uzyciu cyfrowej maupki? Nie
| mówiac juz o lustrzance.

Akurat przy długich ekspozycjach to całkowanie wychodzi lepiej kliszakowi...


Od ladnych paru lat cyfraki maja NR.
ATSD, chcialbym zobaczyc jak tym samym analogiem robisz zdjecia w
pelnym sloncu oraz w ciemnej kopalni, nie zmieniajac w miedzyczasie
filmu.

Michał Dwużnik - 21 Paź 2007, 10:06


On Oct 21, 12:54 am, Michał Dwużnik

| On Oct 20, 10:06 pm, Adam Płaszczyca

| | Zdjecia, jak zdjecia. Cyfrowa kieszonkowa maupa na statywie z
| | ustawieniami auto daje taka sama jakosc.
| Zapraszam do kopalni :D Zobaczysz, co daje 'małpa'.
| Tak przy okazji - zdęcia owe to efekt naświetlania kilkuminutowego,
| przy oświetlaniu plany z różnych miejsc.
| No i? Myslisz, ze to jakis problem przy uzyciu cyfrowej maupki? Nie
| mówiac juz o lustrzance.
| Akurat przy długich ekspozycjach to całkowanie wychodzi lepiej kliszakowi...

Od ladnych paru lat cyfraki maja NR.


I co z tego ?
Skoro ścieżki spod matrycy i tak widać przy wielominutowych ekspozycjach,
a jakoś nie każdy przykłada na plecki suchy lód...
ATSD, chcialbym zobaczyc jak tym samym analogiem robisz zdjecia w
pelnym sloncu oraz w ciemnej kopalni, nie zmieniajac w miedzyczasie
filmu.


Normalnie (hint - statyw).
I tak po ciemnicy lepiej używać niskiej czułości...

Michał

Jester - 21 Paź 2007, 16:48


| No tak, jak myślałem... Skanująca. Czyli pomijając kwestię ceny -
| przydatność takiej ścianki dla 99,9% fotografujących równa się 0

Przydatnosc 4"x5" dla 99,9% fotografujacyj jest bliska zeru, wiec co
za róznica ;-P


Oczywiście, że nie jest i dobrze o tym wiesz.
Spróbuj tym wypasionym Betterlightem sfotografować coś, co się rusza. Na
przykład ślimaka ze złamaną nogą. Betterlight przy takim pędzącym
bolidzie wymięka, mimo megapikseli... ;)

| - nawet
| Morskiego Oka tym nie sfotografujesz, bo woda się za szybko rusza. No i
| te cholerne chmury popierdzielają tak, że się w kanałach rozjadą ;)

http://www.phaseone.com/Content/p1digitalbacks.aspx


Mówiliśmy o 500 megapikselowych ściankach skanujących... Rozumiem, że
płynnie zmieniasz temat? To ja robię EOT :P

J

Adam Płaszczyca - 22 Paź 2007, 08:22



| Tak przy okazji - zdęcia owe to efekt naświetlania kilkuminutowego,
| przy oświetlaniu plany z różnych miejsc.

No i? Myslisz, ze to jakis problem przy uzyciu cyfrowej maupki? Nie
mówiac juz o lustrzance.


Duży. Przede wszystkim zacznimy od takiego drobiazgu - obiektyw o
ogniskowej 20mm bez zniekształceń.

Bart Ogryczak - 22 Paź 2007, 08:35




| Tak przy okazji - zdęcia owe to efekt naświetlania kilkuminutowego,
| przy oświetlaniu plany z różnych miejsc.

| No i? Myslisz, ze to jakis problem przy uzyciu cyfrowej maupki? Nie
| mówiac juz o lustrzance.

Duży. Przede wszystkim zacznimy od takiego drobiazgu - obiektyw o
ogniskowej 20mm bez zniekształceń.


Miotasz sie. Niby przewaga analogu nad cyfra jest szklo? Bez jaj.

Bart Ogryczak - 22 Paź 2007, 08:42



| No tak, jak myślałem... Skanująca. Czyli pomijając kwestię ceny -
| przydatność takiej ścianki dla 99,9% fotografujących równa się 0

| Przydatnosc 4"x5" dla 99,9% fotografujacyj jest bliska zeru, wiec co
| za róznica ;-P

Oczywiście, że nie jest i dobrze o tym wiesz.
Spróbuj tym wypasionym Betterlightem sfotografować coś, co się rusza. Na
przykład ślimaka ze złamaną nogą. Betterlight przy takim pędzącym
bolidzie wymięka, mimo megapikseli... ;)


Co za róznica, jak to i tak jest sprzet dla muzeum, do digitalizacji
eksponatów.

| - nawet
| Morskiego Oka tym nie sfotografujesz, bo woda się za szybko rusza. No i
| te cholerne chmury popierdzielają tak, że się w kanałach rozjadą ;)

| http://www.phaseone.com/Content/p1digitalbacks.aspx

Mówiliśmy o 500 megapikselowych ściankach skanujących... Rozumiem, że
płynnie zmieniasz temat? To ja robię EOT :P


Mówilismy o cyfrowym duzym formacie. Masz cyfrowe 4"x5" -- do wyboru
416Mpx skanujace albo 39Mpx normalne.

Adam Płaszczyca - 22 Paź 2007, 08:58



Od ladnych paru lat cyfraki maja NR.
ATSD, chcialbym zobaczyc jak tym samym analogiem robisz zdjecia w
pelnym sloncu oraz w ciemnej kopalni, nie zmieniajac w miedzyczasie
filmu.


Banalnie - te zdjęcia, które oglądałeś zrobione są na materiale Fuji
Provia 100 (czułość 100 ASA).
Jak widać, w kopalni, przy oświetleniu jedynie latarką górniczą
zdjęcia mozna zrobić. Zaś na słoneczny dzień materiał 100 ASA jest jak
najbardziej odpowiedni.

Poza tym co za problem, jeśli trzeba zmienić materiał, to sięgnąć po
drugie body i załadowac go innym materiałem światłoczułym?

Adam Płaszczyca - 22 Paź 2007, 09:01



| Nie. Uzywając zwykłego slajdu.

Tak, tak. A na miejsce dojezdzaja zaprzegiem konnym.


Nie, zazwyczaj dobrym samochodem.

| Jak zwykle piszesz o czyms, o czym nie masz pojecia. Canon robi szkla
| tilt&shift (seria TS-E), które pasuja do kazdej lustrzanki Canona, w
| tym cyfrowych.
| Tak. A ile razy miałeś w łapie taki aparat?
A ty?


Nigdy. Widziałem taką opcję w ofertach, wraz z cenami. W użyciu -
nigdy.

Adam Płaszczyca - 22 Paź 2007, 09:02



Przydatnosc 4"x5" dla 99,9% fotografujacyj jest bliska zeru, wiec co
za róznica ;-P


Dla robiących zdjęcia. Dla fotografujących zdecydowanie jest.

Adam Płaszczyca - 22 Paź 2007, 13:45



| No i? Myslisz, ze to jakis problem przy uzyciu cyfrowej maupki? Nie
| mówiac juz o lustrzance.

| Duży. Przede wszystkim zacznimy od takiego drobiazgu - obiektyw o
| ogniskowej 20mm bez zniekształceń.

Miotasz sie. Niby przewaga analogu nad cyfra jest szklo? Bez jaj.


Bez jaj. Znajdź dobre szkło do cyfrówki, które ma ogniskową 20mm przy
założeniu dobrego skorygowania.
Widzisz, zaczyn się dla Ciebie terra incognita. Poczytaj o czymś
takim, jak telecentryczność oraz o tym, dlaczego obiektywy o
ogniskowej rzeczywistej 12mm, czyli takiej, jaka przy cyfrówce
odpowiada 20mm sa tak cholernei rzadkie i drogie.

Adam Płaszczyca - 22 Paź 2007, 13:47



Co za róznica, jak to i tak jest sprzet dla muzeum, do digitalizacji
eksponatów.


No włąsnie. A my o zdjęciach.

Mówilismy o cyfrowym duzym formacie. Masz cyfrowe 4"x5" -- do wyboru
416Mpx skanujace albo 39Mpx normalne.


Nie masz. Masz cyfrowy sprzęt do robienia reprodukcji. To nei jest
aparat fotograficzny, tylko aparat reprodukcyjny.
Na marginesie, mam w piwnicy VertiPhota - taki reprodukcyjniak, który
wali zdjęcia na formacie 40x50cm.
Daj porównywalny cyfrowy. miszczu.

Zbigniew Cofała - 23 Paź 2007, 03:18


| Duży. Przede wszystkim zacznimy od takiego drobiazgu - obiektyw o
| ogniskowej 20mm bez zniekształceń.
| Miotasz sie. Niby przewaga analogu nad cyfra jest szklo? Bez jaj.
Bez jaj. Znajdź dobre szkło do cyfrówki, które ma ogniskową 20mm przy
założeniu dobrego skorygowania.


He he, znajdź w ogóle dobre szkło 20 mm z AF bez zniekształceń w normalnej
cenie. Obojętnie do czego.

Poza tym - nie każdy potrzebuje 20 mm ogniskowej - ja nie mam i jakoś żyję.
Co więcej, jak robiłem analogowymi lustrzankami to też mi nie było
potrzebne. Powiedziałbym nawet że mało kto taką ogniskową potrzebuje.

Widzisz, zaczyn się dla Ciebie terra incognita. Poczytaj o czymś
takim, jak telecentryczność oraz o tym,


Nudzisz z tą telecentrycznością. Pełnoklatkowe cyfrówki robi już Canon od
wielu lat i jakoś nie plajtują z powodu marnej jakości obrazu w rogach.

dlaczego obiektywy o
ogniskowej rzeczywistej 12mm, czyli takiej, jaka przy cyfrówce
odpowiada 20mm sa tak cholernei rzadkie i drogie.


Co to za bzdura ta "ogniskowa rzeczywista"? Ogniskowa to ogniskowa, jak
przypniesz obiektyw 20 mm to masz ogniskową 20 mm - bez znaczenia czy w
cyfrówce czy w analogu.

Bart Ogryczak - 23 Paź 2007, 04:15




| | No i? Myslisz, ze to jakis problem przy uzyciu cyfrowej maupki? Nie
| | mówiac juz o lustrzance.

| Duży. Przede wszystkim zacznimy od takiego drobiazgu - obiektyw o
| ogniskowej 20mm bez zniekształceń.

| Miotasz sie. Niby przewaga analogu nad cyfra jest szklo? Bez jaj.

Bez jaj. Znajdź dobre szkło do cyfrówki, które ma ogniskową 20mm przy
założeniu dobrego skorygowania.


*Ziew*. Pasuja dokladnie takie same szkla, jak do kazdej innej
lustrzanki.

Widzisz, zaczyn się dla Ciebie terra incognita. Poczytaj o czymś
takim, jak telecentryczność oraz o tym, dlaczego obiektywy o
ogniskowej rzeczywistej 12mm, czyli takiej, jaka przy cyfrówce
odpowiada 20mm sa tak cholernei rzadkie i drogie.


ROTFL. Znów masz informacje sprzed 5 lat. Cyfrówki z matryca fullframe
o dawna juz sa w sprzedazy. Robi je Canon, robi je Nikon, robi je
Kodak.

ATSD, fotograf który nie potrafi zrobic zdjecia bez 20mm, to dupa, nie
fotograf. Szeroki kat obsysa.

Przy okazji, kitowe szkla w lustrzankach, to 28-90mm, kieszonkowa
cyfrowa malpa (IXUS) ma 28-105mm.

Art - 23 Paź 2007, 05:12

Co to za bzdura ta "ogniskowa rzeczywista"? Ogniskowa to ogniskowa, jak
przypniesz obiektyw 20 mm to masz ogniskową 20 mm - bez znaczenia czy w
cyfrówce czy w analogu.


Nie do końca, musisz uwzględnić tzw. crop w 99 % cyfrówek
który wynosi najczęściej 1.6
Poza tym uważam, że obiektyw Canona 17-40 jest naprawdę dobry :-)

Zbigniew Cofała - 23 Paź 2007, 06:05


| Co to za bzdura ta "ogniskowa rzeczywista"? Ogniskowa to ogniskowa, jak
| przypniesz obiektyw 20 mm to masz ogniskową 20 mm - bez znaczenia czy w
| cyfrówce czy w analogu.
Nie do końca, musisz uwzględnić tzw. crop w 99 % cyfrówek
który wynosi najczęściej 1.6


Crop nie ma nic wspólnego z ogniskową. Jak sobie z klatki filmu 36x24
zrobionej obiektywem 50 mm wytniesz środek i powiększysz, to dalej jest to
obraz zrobiony obiektywem o ogniskowej 50 mm.

Bart Ogryczak - 23 Paź 2007, 09:06




| Od ladnych paru lat cyfraki maja NR.
| ATSD, chcialbym zobaczyc jak tym samym analogiem robisz zdjecia w
| pelnym sloncu oraz w ciemnej kopalni, nie zmieniajac w miedzyczasie
| filmu.

Banalnie - te zdjęcia, które oglądałeś zrobione są na materiale Fuji
Provia 100 (czułość 100 ASA).
Jak widać, w kopalni, przy oświetleniu jedynie latarką górniczą
zdjęcia mozna zrobić.


Inna sprawa, ze nedzne.

Zaś na słoneczny dzień materiał 100 ASA jest jak
najbardziej odpowiedni.

Poza tym co za problem, jeśli trzeba zmienić materiał, to sięgnąć po
drugie body i załadowac go innym materiałem światłoczułym?


ROTFL. Nie ma to jak wygoda ;-)

Bart Ogryczak - 23 Paź 2007, 09:11

On Oct 21, 4:06 pm, Michał Dwużnik


| | No i? Myslisz, ze to jakis problem przy uzyciu cyfrowej maupki? Nie
| | mówiac juz o lustrzance.
| Akurat przy długich ekspozycjach to całkowanie wychodzi lepiej kliszakowi...

| Od ladnych paru lat cyfraki maja NR.

I co z tego ?
Skoro ścieżki spod matrycy i tak widać przy wielominutowych ekspozycjach,
a jakoś nie każdy przykłada na plecki suchy lód...


http://www.dpreview.com/reviews/canoneos400d/page20.asp

| ATSD, chcialbym zobaczyc jak tym samym analogiem robisz zdjecia w
| pelnym sloncu oraz w ciemnej kopalni, nie zmieniajac w miedzyczasie
| filmu.

Normalnie (hint - statyw).


No bo przeciez fotografowac bedziesz wylacznie martwa nature...
I tak po ciemnicy lepiej używać niskiej czułości...


Bart Ogryczak - 23 Paź 2007, 09:13




| Co za róznica, jak to i tak jest sprzet dla muzeum, do digitalizacji
| eksponatów.

No włąsnie. A my o zdjęciach.

| Mówilismy o cyfrowym duzym formacie. Masz cyfrowe 4"x5" -- do wyboru
| 416Mpx skanujace albo 39Mpx normalne.

Nie masz. Masz cyfrowy sprzęt do robienia reprodukcji. To nei jest
aparat fotograficzny, tylko aparat reprodukcyjny.


ROTFL. Tak. Jak zwykle wiesz o czym piszesz...
Spojrzales chociaz co produkuje Phase One?

Adam Płaszczyca - 23 Paź 2007, 16:27



| Banalnie - te zdjęcia, które oglądałeś zrobione są na materiale Fuji
| Provia 100 (czułość 100 ASA).
| Jak widać, w kopalni, przy oświetleniu jedynie latarką górniczą
| zdjęcia mozna zrobić.

Inna sprawa, ze nedzne.


Istotnie. brakło fotografa.

| Poza tym co za problem, jeśli trzeba zmienić materiał, to sięgnąć po
| drugie body i załadowac go innym materiałem światłoczułym?

ROTFL. Nie ma to jak wygoda ;-)


W porównaniu z body cyfrowymi istotnie, wygoda. Niestety, ergonomia
nowych aparatów leży i kwiczy.

Adam Płaszczyca - 23 Paź 2007, 16:31



| Bez jaj. Znajdź dobre szkło do cyfrówki, które ma ogniskową 20mm przy
| założeniu dobrego skorygowania.

*Ziew*. Pasuja dokladnie takie same szkla, jak do kazdej innej
lustrzanki.


Ziew. Pasować do mocowanie może.

ROTFL. Znów masz informacje sprzed 5 lat. Cyfrówki z matryca fullframe
o dawna juz sa w sprzedazy. Robi je Canon, robi je Nikon, robi je
Kodak.


I w ilu body się ją montuje? Wymień proszę, które Canony ją mają.

ATSD, fotograf który nie potrafi zrobic zdjecia bez 20mm, to dupa, nie
fotograf. Szeroki kat obsysa.


OK, wioem, że nei masz pojęcia o fotografii.

Przy okazji, kitowe szkla w lustrzankach, to 28-90mm, kieszonkowa
cyfrowa malpa (IXUS) ma 28-105mm.


No ma. I potem masz koszmary na odbitkach.

Adam Płaszczyca - 23 Paź 2007, 16:29



He he, znajdź w ogóle dobre szkło 20 mm z AF bez zniekształceń w normalnej
cenie. Obojętnie do czego.


A po cholerę mi AF?

Poza tym - nie każdy potrzebuje 20 mm ogniskowej - ja nie mam i jakoś żyję.


Ależ oczywiście, że nie.

Co więcej, jak robiłem analogowymi lustrzankami to też mi nie było
potrzebne. Powiedziałbym nawet że mało kto taką ogniskową potrzebuje.


Do zdjęć pod ziemia jest jak znalazł.

Nudzisz z tą telecentrycznością. Pełnoklatkowe cyfrówki robi już Canon od
wielu lat i jakoś nie plajtują z powodu marnej jakości obrazu w rogach.


Nie, bo mają bardzo dobre obiektywy. Za bardzo dobre pieniądze,
zresztą (dla Canona)

Co to za bzdura ta "ogniskowa rzeczywista"? Ogniskowa to ogniskowa, jak
przypniesz obiektyw 20 mm to masz ogniskową 20 mm - bez znaczenia czy w
cyfrówce czy w analogu.


Nie masz. A raczej - ogniskową masz, tylko tak się utarło w
fotografii, że podaje się ogniskową przeliczona na mały obrazek.
Czyli aby uzyskać na typowej matrycy dSLR taki obraz, jak na klatce
fiolmu naświetlanego obiektywem 20mm, musisz uzyć obiektywu o
ogniskowej 12mm.

Adam Płaszczyca - 23 Paź 2007, 16:31



ROTFL. Tak. Jak zwykle wiesz o czym piszesz...
Spojrzales chociaz co produkuje Phase One?


Tak.

Michał Dwużnik - 23 Paź 2007, 18:04


On Oct 21, 4:06 pm, Michał Dwużnik

| | No i? Myslisz, ze to jakis problem przy uzyciu cyfrowej maupki? Nie
| | mówiac juz o lustrzance.
| Akurat przy długich ekspozycjach to całkowanie wychodzi lepiej kliszakowi...
| Od ladnych paru lat cyfraki maja NR.
| I co z tego ?
| Skoro ścieżki spod matrycy i tak widać przy wielominutowych ekspozycjach,
| a jakoś nie każdy przykłada na plecki suchy lód...

http://www.dpreview.com/reviews/canoneos400d/page20.asp


Pokażesz tam słowo "minute"? A niejednorodności (nie równy szum)
mogę Ci pokazać z dowolnego RAW na wysokiej czułości...

| ATSD, chcialbym zobaczyc jak tym samym analogiem robisz zdjecia w
| pelnym sloncu oraz w ciemnej kopalni, nie zmieniajac w miedzyczasie
| filmu.
| Normalnie (hint - statyw).

No bo przeciez fotografowac bedziesz wylacznie martwa nature...


A kopalnia myk, myk, myk...
Nie, 3200ISO nie zrobi z wielu minut tak mało by złożyć statyw...

Michał

Michał Dwużnik - 23 Paź 2007, 18:05



| No i? Myslisz, ze to jakis problem przy uzyciu cyfrowej maupki? Nie
| mówiac juz o lustrzance.
| Duży. Przede wszystkim zacznimy od takiego drobiazgu - obiektyw o
| ogniskowej 20mm bez zniekształceń.
| Miotasz sie. Niby przewaga analogu nad cyfra jest szklo? Bez jaj.

Bez jaj. Znajdź dobre szkło do cyfrówki, które ma ogniskową 20mm przy
założeniu dobrego skorygowania.
Widzisz, zaczyn się dla Ciebie terra incognita. Poczytaj o czymś
takim, jak telecentryczność oraz o tym, dlaczego obiektywy o
ogniskowej rzeczywistej 12mm, czyli takiej, jaka przy cyfrówce
odpowiada 20mm sa tak cholernei rzadkie i drogie.


Którą dwudziestkę masz na myśli jako dobrze skorygowaną ?

Michał

Michał Dwużnik - 23 Paź 2007, 18:05


| Co to za bzdura ta "ogniskowa rzeczywista"? Ogniskowa to ogniskowa, jak
| przypniesz obiektyw 20 mm to masz ogniskową 20 mm - bez znaczenia czy w
| cyfrówce czy w analogu.

Nie do końca, musisz uwzględnić tzw. crop w 99 % cyfrówek
który wynosi najczęściej 1.6
Poza tym uważam, że obiektyw Canona 17-40 jest naprawdę dobry :-)


Tak, jasne 1mm=1.6 mm...

Michał

Michał Dwużnik - 23 Paź 2007, 18:07


Nie masz. A raczej - ogniskową masz, tylko tak się utarło w
fotografii, że podaje się ogniskową przeliczona na mały obrazek.


W fotografii się utarło ?
Na przykład tej robionej LF ?
Jakoś nie słyszałem żeby średnioformatowcy czuli sie zobligowani do
przeliczania na mały obrazek...

Michał

Zbigniew Cofała - 24 Paź 2007, 03:12


| He he, znajdź w ogóle dobre szkło 20 mm z AF bez zniekształceń w normalnej
| cenie. Obojętnie do czego.
A po cholerę mi AF?


Nie wiem, może po to?
http://zbigniew.cofala.com/kanada/html/img_0222.html

| Poza tym - nie każdy potrzebuje 20 mm ogniskowej - ja nie mam i jakoś
| żyję.
Ależ oczywiście, że nie.


No właśnie, ty potrzebujesz 20 mm a ja 200 mm i AF.

| Co więcej, jak robiłem analogowymi lustrzankami to też mi nie było
| potrzebne. Powiedziałbym nawet że mało kto taką ogniskową potrzebuje.
Do zdjęć pod ziemia jest jak znalazł.


Pod ziemią to ja byłem ostatni raz ze dwadzieścia lat temu na wycieczce
szkolnej w kopalni. :)

| Nudzisz z tą telecentrycznością. Pełnoklatkowe cyfrówki robi już Canon od
| wielu lat i jakoś nie plajtują z powodu marnej jakości obrazu w rogach.
Nie, bo mają bardzo dobre obiektywy. Za bardzo dobre pieniądze,
zresztą (dla Canona)


Chcesz fullframe to bulisz, a obiektyw nie jest wcale najdroższy z tego
zestawu. Jak nie potrzebujesz pełnej klatki, to Canon 18-55 za 300 zł
starcza całkowicie do amatorskiej fotografii i nie ma problemów z
telecentrycznością.

| Co to za bzdura ta "ogniskowa rzeczywista"? Ogniskowa to ogniskowa, jak
| przypniesz obiektyw 20 mm to masz ogniskową 20 mm - bez znaczenia czy w
| cyfrówce czy w analogu.

Nie masz. A raczej - ogniskową masz, tylko tak się utarło w
fotografii, że podaje się ogniskową przeliczona na mały obrazek.


Tak samo się utarło że aparat jest tym lepszy im ma więcej zuma i
megapikseli. Z tym też się zgadzasz?

Czyli aby uzyskać na typowej matrycy dSLR taki obraz, jak na klatce
fiolmu naświetlanego obiektywem 20mm, musisz uzyć obiektywu o
ogniskowej 12mm.


A wcale nie, możesz się cofnąć. :)

Bart Ogryczak - 24 Paź 2007, 03:54

On Oct 23, 10:31 pm, Adam Płaszczyca



| Bez jaj. Znajdź dobre szkło do cyfrówki, które ma ogniskową 20mm przy
| założeniu dobrego skorygowania.

| *Ziew*. Pasuja dokladnie takie same szkla, jak do kazdej innej
| lustrzanki.

Ziew. Pasować do mocowanie może.


No, bo przeciez jak szklo zobaczy, ze ma doczynienia z cyfrówka, to od
razu matowieje ;-)

| ROTFL. Znów masz informacje sprzed 5 lat. Cyfrówki z matryca fullframe
| o dawna juz sa w sprzedazy. Robi je Canon, robi je Nikon, robi je
| Kodak.

I w ilu body się ją montuje? Wymień proszę, które Canony ją mają.


W polowie. Aktualne cyfrowe EOS-y to: 1Ds, 5D, 30D, 400D.
Dwa pierwsze maja FF.

| ATSD, fotograf który nie potrafi zrobic zdjecia bez 20mm, to dupa, nie
| fotograf. Szeroki kat obsysa.

OK, wioem, że nei masz pojęcia o fotografii.


No to jest nas dwóch ;-)

| Przy okazji, kitowe szkla w lustrzankach, to 28-90mm, kieszonkowa
| cyfrowa malpa (IXUS) ma 28-105mm.

No ma. I potem masz koszmary na odbitkach.


Och, doprawdy? Obawiam sie, ze mocno przybredzasz.
Zobacz np. http://www.dpreview.com/reviews/canonsd870is/

Taryk Abu-Hassan - 24 Paź 2007, 03:54

On 2007-10-23 22:27:26 +0200, Adam Płaszczyca

W porównaniu z body cyfrowymi istotnie, wygoda. Niestety, ergonomia
nowych aparatów leży i kwiczy.


Dlaczego one takie male i nieporeczne? :(

Taryk Abu-Hassan - 24 Paź 2007, 03:55


No bo przeciez fotografowac bedziesz wylacznie martwa nature...


Bart. Daj spokoj. Ja ostatnio plulem sobie w twarz, ze nie wzialem
statywu jak ksiezyc glupawym Canonem 610 pstrykalem. Dlatego fotke
musze teraz w Photoshopie przekrecac, bo za statyw robil murek.

Bart Ogryczak - 24 Paź 2007, 03:56

On Oct 23, 10:27 pm, Adam Płaszczyca



| Banalnie - te zdjęcia, które oglądałeś zrobione są na materiale Fuji
| Provia 100 (czułość 100 ASA).
| Jak widać, w kopalni, przy oświetleniu jedynie latarką górniczą
| zdjęcia mozna zrobić.

| Inna sprawa, ze nedzne.

Istotnie. brakło fotografa.


Przede wszystkim, to braklo tresci. Szara, slabo oswietlona sciana to
naprawde nie jest nic ciekawego i wartego ogladania na zdjeciach.

| Poza tym co za problem, jeśli trzeba zmienić materiał, to sięgnąć po
| drugie body i załadowac go innym materiałem światłoczułym?

| ROTFL. Nie ma to jak wygoda ;-)

W porównaniu z body cyfrowymi istotnie, wygoda. Niestety, ergonomia
nowych aparatów leży i kwiczy.


Ha, znajdz mi analog podobnie wygody i robiacy zdjecia podobnej
jakosci jak:
http://www.dpreview.com/reviews/canonsd870is/

Zbigniew Cofała - 24 Paź 2007, 04:22


| I w ilu body się ją montuje? Wymień proszę, które Canony ją mają.
W polowie. Aktualne cyfrowe EOS-y to: 1Ds, 5D, 30D, 400D.
Dwa pierwsze maja FF.


- Czy ten pasztet z zająca jest naprawdę z zająca?
- Tak, ale prawdę mówiąc dodajemy jeszcze koninę.
- A w jakich proporcjach?
- Pół na pół... jeden zając, jeden koń.

Bart Ogryczak - 24 Paź 2007, 04:28



| No bo przeciez fotografowac bedziesz wylacznie martwa nature...

Bart. Daj spokoj. Ja ostatnio plulem sobie w twarz, ze nie wzialem
statywu jak ksiezyc glupawym Canonem 610 pstrykalem. Dlatego fotke
musze teraz w Photoshopie przekrecac, bo za statyw robil murek.


Widzisz, jakbys mial statyw i robil zdjecia metoda AP (czas
naswietlania 5 minut), to by ci Ksiezyc i wszystkie gwiazdy wyszly
poruszone ;-)

Przemek Wrzesinski - 24 Paź 2007, 04:30


Różnica jest taka, że w wypadku D można nie mysleć, tylko walnąć 100
zdjęć i wybrać jedno.
W wypadku tego pierwszego masz presję na to,
żeby zminimalizować odrzuty, czyli myśleć przed naciśnięciem spustu
migawki.


Nie zawsze jest czas na zmiane karty lub wykasowanie zdjecia ;P A i czasem
daleko jest do gniazdka elektrycznego.

Wiktor 'Wiki' Matlakiewicz - 24 Paź 2007, 04:43

czeŚĆ,
 ... a dzień taki sam u nas jak u Was,

- Czy ten pasztet z zająca jest naprawdę z zająca?
- Tak, ale prawdę mówiąc dodajemy jeszcze koninę.
- A w jakich proporcjach?
- Pół na pół... jeden zając, jeden koń.


Zepsułeś.
- Jeden do jeden... jeden zając, jeden koń.

pozdrawiam
Wiki [HQ mode]

Taryk Abu-Hassan - 24 Paź 2007, 05:34


Widzisz, jakbys mial statyw i robil zdjecia metoda AP (czas
naswietlania 5 minut), to by ci Ksiezyc i wszystkie gwiazdy wyszly
poruszone ;-)


Wystarczyl murek i 8 sekund. Bez przesady.

Bart Ogryczak - 24 Paź 2007, 05:58



| Widzisz, jakbys mial statyw i robil zdjecia metoda AP (czas
| naswietlania 5 minut), to by ci Ksiezyc i wszystkie gwiazdy wyszly
| poruszone ;-)

Wystarczyl murek i 8 sekund. Bez przesady.


Ha, spróbuj z ISO 50 ;-)

Adam Płaszczyca - 24 Paź 2007, 12:16



| W porównaniu z body cyfrowymi istotnie, wygoda. Niestety, ergonomia
| nowych aparatów leży i kwiczy.

Dlaczego one takie male i nieporeczne? :(


Małe, to różnie, dSLR niekiedy sa duże. Ale brak oso0bnych regulacji
podstawowych parametrów daje w tyłek.

Adam Płaszczyca - 24 Paź 2007, 12:17



| Istotnie. brakło fotografa.

Przede wszystkim, to braklo tresci. Szara, slabo oswietlona sciana to
naprawde nie jest nic ciekawego i wartego ogladania na zdjeciach.


Może czas do okulisty? ;)

Ha, znajdz mi analog podobnie wygody i robiacy zdjecia podobnej
jakosci jak:
http://www.dpreview.com/reviews/canonsd870is/


Byle Olympus Miu (analogowy).

Dowolny SLR.

Adam Płaszczyca - 24 Paź 2007, 12:18



| Nie masz. A raczej - ogniskową masz, tylko tak się utarło w
| fotografii, że podaje się ogniskową przeliczona na mały obrazek.

W fotografii się utarło ?
Na przykład tej robionej LF ?


Nie ;) W tej popularnej.

Jakoś nie słyszałem żeby średnioformatowcy czuli sie zobligowani do
przeliczania na mały obrazek...


Dopasowywałem się do poziomu rozmówcy ;)

Adam Płaszczyca - 24 Paź 2007, 12:22



| Ziew. Pasować do mocowanie może.

No, bo przeciez jak szklo zobaczy, ze ma doczynienia z cyfrówka, to od
razu matowieje ;-)


Nie, matryca głupieje, jak światło pada na nia pod kątem.

| I w ilu body się ją montuje? Wymień proszę, które Canony ją mają.

W polowie. Aktualne cyfrowe EOS-y to: 1Ds, 5D, 30D, 400D.
Dwa pierwsze maja FF.


Podaj Canony ;D

No to jest nas dwóch ;-)


Tylko ja o tym wiem.

Och, doprawdy? Obawiam sie, ze mocno przybredzasz.
Zobacz np. http://www.dpreview.com/reviews/canonsd870is/


Widzę. Koszmar.


Strona 1 z 21, 2