brakuje rąk do pracy

Widzisz archiwalną wersję wątku "brakuje rąk do pracy" z forum pl.pregierz

Mr Internet - 30 Sty 2008, 05:09

czyli pietno dla polskiej fikcji bezrobocia...

""W wielu przedsiębiorstwach budowlanych, handlowych i usługowych
brakuje rąk do pracy. Tymczasem statystycznie na jedną ofertę pracy w aż
sześciu województwach przypada ponad 100 bezrobotnych""

LEniwe te nasze spoleczenstwo, tylko by seriale ogladalo i zylo z renty...

Rais - 30 Sty 2008, 05:14


czyli pietno dla polskiej fikcji bezrobocia...

""W wielu przedsiębiorstwach budowlanych, handlowych i usługowych
brakuje rąk do pracy. Tymczasem statystycznie na jedną ofertę pracy w aż
sześciu województwach przypada ponad 100 bezrobotnych""


Statystyka to fajna sprawa.

LEniwe te nasze spoleczenstwo, tylko by seriale ogladalo i zylo z renty...


Żeby zmniejszyć bezrobocie wystarczy przestać opłacać składkę zdrowotną
dla zarejestrowanych długotrwale bezrobotnych. ;)
No ale to są też wyborcy...

glizda - 30 Sty 2008, 05:21


Żeby zmniejszyć bezrobocie wystarczy przestać opłacać składkę zdrowotną
dla zarejestrowanych długotrwale bezrobotnych. ;)
No ale to są też wyborcy...


Nie przeceniałbym tego, że są wyborcami. Tacy i tak zawsze głosują na
opozycję (bo zawsze im źle), albo nie głosują wcale.

Kajetana Kinga - 30 Sty 2008, 05:40

czyli pietno dla polskiej fikcji bezrobocia...


[ciach]
Bo bezrobocie jest tyle że strukturalne i żaden statystyk ani większość
rządzących jakoś nie chce zrozumieć na czym polega różnica.

Kaja

glizda - 30 Sty 2008, 05:45


Bo bezrobocie jest tyle że strukturalne i żaden statystyk ani większość
rządzących jakoś nie chce zrozumieć na czym polega różnica.


Bezrobocie prawdziwe, czy tylko z nazwy - ważne jest hasło. Bezrobocie
jakiekolwiek musi istnieć, bo jest na rękę aparatowi władzy. Gdyby przyznał
on, że nie ma bezrobocia, nagle nie miał by z czym walczyć i nie mógł
"tworzyć nowych miejsc pracy". To niedopuszczalne.

Tom - 30 Sty 2008, 05:49

czyli pietno dla polskiej fikcji bezrobocia...


W wielu regionach istnieje rzeczywiste bezrobocie (małe miejscowości czy
wsie). Zdarza się też tak, jak w specjalnej strefie pod Goleniowem (25 km od
Szczecina) że powstają firmy jak grzyby po deszczu ale np. mieszkańcom
Szczecina za proponowane zarobki nie opłaca się dojeżdżać. Niektóre zakłady
już myślą o własnym transporcie dla pracowników (autobusy). Czyli reasumując
globalnie w Polsce jest więcej pracy niż chętnych do niej aczkolwiek licząc
wszelkie koszty okołorobocze opłacalność podjęcia pracy jest prawie zerowa.
Ale statystyki są nieubłagalne.

Tom

Marek 'marcus075' Karweta - 30 Sty 2008, 05:50


czyli pietno dla polskiej fikcji bezrobocia...

""W wielu przedsiębiorstwach budowlanych, handlowych i usługowych
brakuje rąk do pracy. Tymczasem statystycznie na jedną ofertę pracy w aż
sześciu województwach przypada ponad 100 bezrobotnych""


To znak, że trzeba zrezygnować z opieki socjalnej socjalistycznego
państwa. Jak nie będą mieli co żreć to pójdą do roboty.

Tom - 30 Sty 2008, 05:53


To znak, że trzeba zrezygnować z opieki socjalnej socjalistycznego
państwa. Jak nie będą mieli co żreć to pójdą do roboty.


Na to trzeba czasu bo jak ktoś wspomniał to też wyborcy.

Tom

Marek 'marcus075' Karweta - 30 Sty 2008, 05:58



| To znak, że trzeba zrezygnować z opieki socjalnej socjalistycznego
| państwa. Jak nie będą mieli co żreć to pójdą do roboty.

Na to trzeba czasu bo jak ktoś wspomniał to też wyborcy.


Nie.
Na to trzeba rządu z jajami. Czyli ani Tusk, ani Kaczyński, ani Miller,
ani Belka ani [...] tego nie załatwią.

Marcin [3M] - 30 Sty 2008, 06:08


LEniwe te nasze spoleczenstwo, tylko by seriale ogladalo i zylo z renty...


Sąsiad szukał roboty. Była sporo takich ofert, gdzie po odjęciu kosztów
dojazdu do roboty zostawało mu jakieś 300zł.
Głupek nie chciał.

Tom - 30 Sty 2008, 06:13


| To znak, że trzeba zrezygnować z opieki socjalnej socjalistycznego
| państwa. Jak nie będą mieli co żreć to pójdą do roboty.

| Na to trzeba czasu bo jak ktoś wspomniał to też wyborcy.

Nie.
Na to trzeba rządu z jajami. Czyli ani Tusk, ani Kaczyński, ani Miller,
ani Belka ani [...] tego nie załatwią.


Wystarczy że realne bezrobocie spadnie do poziomu 4-5% a znajdzie się
odważna ekipa, nie ważne czy z lewa czy z prawa, która radykalnie przytnie
socjal dla nierobów i darmozjadów. Wszelkiego rodzaju socjal zostanie tylko
naprawdę dla ludzi pokrzywdzonych przez los. Ale to melodia przyszłości, na
moje zbolałe oko tak około 10 lat. Wtedy wszystkie rynki pracy UE będą
obligatoryjnie otwarte, ci co w międzyczasie wyjadą, trochę się dorobią,
następnie ściągną swoje rodziny i w sposób naturalny zwolnią wiele średnio
atrakcyjnych miejsc pracy w Polsce. Wtedy każdy bezrobotny w pełni sił,
będzie piętnowany i wyszydzany (mam taką nadzieję).

Tom

kffiatek - 30 Sty 2008, 06:58



| LEniwe te nasze spoleczenstwo, tylko by seriale ogladalo i zylo z
| renty...

Sąsiad szukał roboty. Była sporo takich ofert, gdzie po odjęciu kosztów
dojazdu do roboty zostawało mu jakieś 300zł.
Głupek nie chciał.


A wyprowadzić się od mamy bliżej miejsca pracy to nie można, bo dom to
dziadowina, ojcowizna czy inna "debilizna".

Marcin [3M] - 30 Sty 2008, 07:11

A wyprowadzić się od mamy bliżej miejsca pracy to nie można, bo dom to
dziadowina, ojcowizna czy inna "debilizna".


Albo "własność spółdzielcza", czyli prezesa.

Tom - 30 Sty 2008, 07:18

| A wyprowadzić się od mamy bliżej miejsca pracy to nie można, bo dom to
| dziadowina, ojcowizna czy inna "debilizna".

Albo "własność spółdzielcza", czyli prezesa.


A wy co Pańciowillowcy?

Tom

Kajetana Kinga - 30 Sty 2008, 07:21

Bezrobocie prawdziwe, czy tylko z nazwy - ważne jest hasło. Bezrobocie
jakiekolwiek musi istnieć, bo jest na rękę aparatowi władzy. Gdyby
przyznał on, że nie ma bezrobocia, nagle nie miał by z czym walczyć i nie
mógł "tworzyć nowych miejsc pracy". To niedopuszczalne.


Musieliby dodać jeszcze do tych statystyk:
- ilu jest chętnych na kursy przekwalifikujące
- ilu z tych którym Urząd Pracy pracę zaproponował ją podjęło
- ilu z tych którym Urzad Pracy pracę zaproponował ją podjęło i od razu
rzuciło (żeby nie było że się urząd czepia)
- ilu z tych którym Urzad Pracy pracę zaproponował ją podjęło, przepracowało
6 miesięcy żeby uzyskac prawo do kolejnego zasiłku, rzuciło i poszło na
zasiłek.

Pozdrawiam

Kaja

M. Pipko - 30 Sty 2008, 07:21


A wyprowadzić się od mamy bliżej miejsca pracy to nie można, bo dom to
dziadowina, ojcowizna czy inna "debilizna".


Koszty dojazdu czesto sa o wiele mniejsze niz koszty wynajmu na miejscu.
Wiec chyba naturalne jest ze ktos wybiera wariant z najmniejeszymi
kosztami.
Chyba ze ma jeszcz dokladac do roboty?!

Marcin [3M] - 30 Sty 2008, 07:28

| Albo "własność spółdzielcza", czyli prezesa.

A wy co Pańciowillowcy?

Tom


Nie, właśnie próbuję uzyskać "odrębną własność" na lokal "spółdzielczy
własnościowy".
Prezesi maja ustawę ewidentnie w tyle.

Cezar Matkowski - 30 Sty 2008, 07:51

Chyba ze ma jeszcz dokladac do roboty?!


Nie rozumiesz! Praca do wartość! Liczy się praca i walka z bezrobociem!
Tylko zepsuci kapitalizmem chciwcy i spekulanci myślą o pieniądzach!

Pozdrawiam

Cezar Matkowski - 30 Sty 2008, 07:50

A wyprowadzić się od mamy bliżej miejsca pracy to nie można, bo dom to
dziadowina, ojcowizna czy inna "debilizna".


Żeby po odjęciu kosztów nowego mieszkania zostawało 200 zł albo, w lepym
układzie, 400 zł?

Pozdrawiam

Marek 'marcus075' Karweta - 30 Sty 2008, 08:49



| LEniwe te nasze spoleczenstwo, tylko by seriale ogladalo i zylo z
| renty...

Sąsiad szukał roboty. Była sporo takich ofert, gdzie po odjęciu kosztów
dojazdu do roboty zostawało mu jakieś 300zł.
Głupek nie chciał.


Dziwnym nie jest, ale za moich czasów 300zł w kieszeni było większe niż
nic. Ale co ja się tam znam...

PK - 30 Sty 2008, 10:26

Kryptonim Tom nadawał:

km od  Szczecina) że powstają firmy jak grzyby po deszczu ale np.
mieszkańcom  Szczecina za proponowane zarobki nie opłaca się dojeżdżać.


idę o zakład, że jak tym bezrobotnym zaczną płacić więcej niż 2 tys, to i
bezrobocie spadnie, i chętni się znajdą.
P.

Marcin [3M] - 30 Sty 2008, 11:29



| LEniwe te nasze spoleczenstwo, tylko by seriale ogladalo i zylo z
| renty...

| Sąsiad szukał roboty. Była sporo takich ofert, gdzie po odjęciu kosztów
| dojazdu do roboty zostawało mu jakieś 300zł.
| Głupek nie chciał.

Dziwnym nie jest, ale za moich czasów 300zł w kieszeni było większe niż
nic. Ale co ja się tam znam...


Teoretycznie zostawało, tyle że za tą kasę musiał np. kupić ciepłe ciuchy do
łażenia godzinami po dworze i stosowne obuwie. Na to musiałby przeznaczyć ca
2-miesięczną pensję. Z kolei pracodawca aż takiej stabilności zatrudnienia
nie mógł zapewnić.

Marek 'marcus075' Karweta - 30 Sty 2008, 12:47




| LEniwe te nasze spoleczenstwo, tylko by seriale ogladalo i zylo z
| renty...

| Sąsiad szukał roboty. Była sporo takich ofert, gdzie po odjęciu
| kosztów dojazdu do roboty zostawało mu jakieś 300zł.
| Głupek nie chciał.

| Dziwnym nie jest, ale za moich czasów 300zł w kieszeni było większe
| niż nic. Ale co ja się tam znam...

Teoretycznie zostawało, tyle że za tą kasę musiał np. kupić ciepłe
ciuchy do łażenia godzinami po dworze i stosowne obuwie. Na to musiałby
przeznaczyć ca 2-miesięczną pensję. Z kolei pracodawca aż takiej
stabilności zatrudnienia nie mógł zapewnić.


Pracodawca ma obowiązek zapewnić pracownikowi "sprzęt" potrzebny do
pracy, nawet takie rzeczy jak ubrania.
Moja mama dostała, na przykład, okulary służbowe, takie dwuogniskowe,
drogie jak diabli (bo jeszcze sobie antyrefleks wymyśliła, bo one do
komputera :-). Co prawda jest to własność firmy, ale tak naprawdę tylko
na papierze.

leon - 30 Sty 2008, 13:22


""W wielu przedsiębiorstwach budowlanych, handlowych i usługowych  
brakuje rąk do pracy. Tymczasem statystycznie na jedną ofertę pracy w aż  
sześciu województwach przypada ponad 100 bezrobotnych""
LEniwe te nasze spoleczenstwo, tylko by seriale ogladalo i zylo z  
renty...


a teraz podaj proponowane zarobki.
pamietam jak to kiedys  deweloper chcial ludzi. UP zorganizowal szkolenia  
dla
bezrobotnych. po czym developer zaproponowal im najnizsza krajowa. To go
olali i poszukali roboty za 2 tys "na reke".
a budowlancy beda dalej narzekac

leon

Jacek Krzyzanowski - 30 Sty 2008, 13:25


Dziwnym nie jest, ale za moich czasów 300zł w kieszeni było większe niż
nic. Ale co ja się tam znam...


A za tych Twoich czasow zapieprzales 40h tygodniowo, czy dostawales
kieszonkowe od rodzicow? Bo wiesz, to jest jednak drobna roznica.

Mr Internet - 30 Sty 2008, 13:31


Moja mama dostała, na przykład, okulary służbowe, takie dwuogniskowe,
drogie jak diabli (bo jeszcze sobie antyrefleks wymyśliła, bo one do
komputera :-). Co prawda jest to własność firmy, ale tak naprawdę tylko
na papierze.


Jak sioie zwolni przed (chyba) 3 letnim okresem amortyzacji okularów to
albo zaplaci za nie i wezmie, albo nie zaplaci i ich nie dostanie.

Tyle w kwrwestii "tylko na papierze" ;)

leon - 30 Sty 2008, 14:00

Dnia 30-01-2008 o 14:49:29 Marek 'marcus075' Karweta  

| Sąsiad szukał roboty. Była sporo takich ofert, gdzie po odjęciu kosztów  
| dojazdu do roboty zostawało mu jakieś 300zł.
| Głupek nie chciał.

Dziwnym nie jest, ale za moich czasów 300zł w kieszeni było większe niż  
nic. Ale co ja się tam znam...


to zapieprzaj za 2 zl/h to wtedy porozmawiamy

leon

kffiatek - 30 Sty 2008, 14:09


Dnia 30-01-2008 o 14:49:29 Marek 'marcus075' Karweta

| Sąsiad szukał roboty. Była sporo takich ofert, gdzie po odjęciu
| kosztów dojazdu do roboty zostawało mu jakieś 300zł.
| Głupek nie chciał.

| Dziwnym nie jest, ale za moich czasów 300zł w kieszeni było większe
| niż nic. Ale co ja się tam znam...

to zapieprzaj za 2 zl/h to wtedy porozmawiamy


Jasne. Po co pracować za 300zł jak można dostać zasiłek i żyć na koszt
innych, którym się chce... Frajerów nie sieją.

pozdrawiam

Bumba Bumbinska - 30 Sty 2008, 14:33


Jasne. Po co pracować za 300zł jak można dostać zasiłek i żyć na koszt
innych, którym się chce... Frajerów nie sieją.


Jasne. Pracowac. Jak sie ma 2 dzieci i zone na utrzymaniu. Hameryka panie.

Jacek Krzyzanowski - 30 Sty 2008, 14:39


Jasne. Po co pracować za 300zł jak można dostać zasiłek i żyć na koszt
innych, którym się chce... Frajerów nie sieją.


Pracowalbys na pelny etat z taka pensja?
A moze jestes alternatywnie inteligentny i lubisz tracic czas i zdrowie?

P.S.
Masz jakies chociaz szczatkowe pojecie jaki procent bezrobotnych dostaje
zasilek i na jakich warunkach

Mr Internet - 30 Sty 2008, 14:51



| Jasne. Po co pracować za 300zł jak można dostać zasiłek i żyć na koszt
| innych, którym się chce... Frajerów nie sieją.

Pracowalbys na pelny etat z taka pensja?


300 to zawsze wiecej niz 0

w pracy czasem mozna tez dostac awans, i zarabiac np. 600 a nie 300

po jakims czasi emozna zostac kierownikiem za 1100 a nie za 600

jako kierownik znow jakis czas potem mozna zmienic pracodawce, na
takiego co kierownikom placi 1800...

ale TRZEBA KURWA RUSZYC DUPE DO ROBOTY BO SIEDZAC W DOMU NIGDY NIE
DOSTANIE SI ESZANSY NA LEPSZY ZAROBEK

tyle, ze postkomusze socjofilne mendy wola siedziec i nie miec,
ewentualnie pojssc i czasem zajebac jakiemus oligarsze...

Cezar Matkowski - 30 Sty 2008, 07:56

To znak, że trzeba zrezygnować z opieki socjalnej socjalistycznego
państwa. Jak nie będą mieli co żreć to pójdą do roboty.


Co za różnica, czy pracujesz i nie masz co żreć, czy nie pracujesz i nie
masz co żreć. Dowcip polega na tym, aby maksymalna stawka zasiłku
(niezapominajmy że poza samym zasiłkiem dla bezrobotnych istnieją też
różne inne formy pomocy społecznej, które potrafią dać łącznie niemałą
[jak na bezrobotnego] sumę) nie była konkurencyjna względem normalnych
zarobków. W ogóle zasiłek powiniem być pewnym absolutnym minimum
pozwalającym na przeżycie. Wtedy sprawa jest jasna. Chcesz żyć lepiej
niż - musisz pracować. Ktoś daje mniej niż absolutne minimum - jest
ostatnia kutwa i niech się nie dziwi, że nikt nie chce u niego pracować.

Bo wiesz, nie sztuka zaoferować 1 zł za godzinę i narzekać, że nie ma
rąk do pracy.

Pozdrawiam

Cezar Matkowski - 30 Sty 2008, 15:05

Jasne. Po co pracować za 300zł jak można dostać zasiłek i żyć na koszt
innych, którym się chce... Frajerów nie sieją.


Zgodzisz się na eksperyment, w którym będziesz dostawać 300 zł
miesięcznie bez możliwości podjęcia lepiej płatnej pracy?

Pozdrawiam

Cezar Matkowski - 30 Sty 2008, 15:02

Dziwnym nie jest, ale za moich czasów 300zł w kieszeni było większe
niż nic. Ale co ja się tam znam...


A za Twoich czasó istniało pojęcie "pracy na czarno"? Bo wiesz, jeżeli
ktoś ma do wyboru pracować cały miesiąc za 300 zł albo zrobić trzy fuchy
po 100 zł, to nie ma co się dziwić, że decyduje na to drugie.

Pozdrawiam

leon - 30 Sty 2008, 15:15


300 to zawsze wiecej niz 0


tak  wiecej, tylko ze to nie praca ale niewolnictwo

w pracy czasem mozna tez dostac awans, i zarabiac np. 600 a nie 300


oczywiscie, tylko do tego czasu jest cysty wyzysk- sorry nie te czasy

po jakims czasi emozna zostac kierownikiem za 1100 a nie za 600
jako kierownik znow jakis czas potem mozna zmienic pracodawce, na  
takiego co kierownikom placi 1800...


lol, powiedz mi ilu procentowo pracownikow zostaje kierownikami ? mozna
mowic ze trzeba sie starac, ale fizycznie niemowliwe aby kaszdy zostal  
kiedys kieronikiem

ale TRZEBA KURWA RUSZYC DUPE DO ROBOTY BO SIEDZAC W DOMU NIGDY NIE  
DOSTANIE SI ESZANSY NA LEPSZY ZAROBEK


widzisz pracuje i zarabiam, ale gdbym mial isc do pracy gdzie bym dostal  
300 zeta t bym odpuscil
ja tez mam pewna godnosc i ponizej pewnych wymagan nie zejde.
notabene patrac na godzniny postow to sie albo uczysz i nie pracujesz na  
siebie [wiec gowno masz anie
prawo sie wypoiwadac] albo okradasz pracodawce piszac ze sluzbowego sprzetu

tyle, ze postkomusze socjofilne mendy wola siedziec i nie miec,  
ewentualnie pojssc i czasem zajebac jakiemus oligarsze...


tak najlepiej takiemu co pierszy milion ukradl

leon

Marek 'marcus075' Karweta - 30 Sty 2008, 15:47


| Dziwnym nie jest, ale za moich czasów 300zł w kieszeni było większe
| niż nic. Ale co ja się tam znam...

A za Twoich czasó istniało pojęcie "pracy na czarno"? Bo wiesz, jeżeli
ktoś ma do wyboru pracować cały miesiąc za 300 zł albo zrobić trzy fuchy
po 100 zł, to nie ma co się dziwić, że decyduje na to drugie.


Patologia to całkiem inna sprawa.
Choć tutaj patologią są zasiłki.

Jacek Krzyzanowski - 30 Sty 2008, 15:52


300 to zawsze wiecej niz 0


Ile razy jeszcze bedziecie powtarzac ten bzdet? I co z tego, ze wieksze?
10 tez wieksze niz 0. I co?
Chyba zapomniales o drobnym szczegole - za te trzy stowy traci sie 10h
dziennie.
Pracowalbys za taka stawke, zeby po oplaceniu stalych kosztow zostawalo Ci
300zl?

ale TRZEBA KURWA RUSZYC DUPE DO ROBOTY BO SIEDZAC W DOMU NIGDY NIE
DOSTANIE SI ESZANSY NA LEPSZY ZAROBEK


Pieprzenie. Trzeba od razu szukac takiej pracy, ktora zapewni przezycie od
10 do 10.

tyle, ze postkomusze socjofilne mendy wola siedziec i nie miec,


A nie wpadlo do pustego lba, ze lepiej od czasu do czasu polozyc glazure po
znajomosci, niz robic jak duren w kieracie?
Skonczylo sie eldorado dla pracodawcow. Ludzie zaczynaja sie cenic. Chca
miec pracownikow, to niech placa jak trzeba. takie prawa rynku.

Mr Internet - 30 Sty 2008, 16:08


lol, powiedz mi ilu procentowo pracownikow zostaje kierownikami ?


mozna zostac majstrem, operastorem koparki, operatorem zurawia
dzwigowego, wyspecjalizowac sie troche bardziej niz mieszanie w
betoniarce i ukladanie cegiel.

mozna
mowic ze trzeba sie starac, ale fizycznie niemowliwe aby kaszdy zostal
kiedys kieronikiem


mozna si enei starac i skonczyc swoje zycie siedzac i dorabiajac 300
miesiecznie na fuchach.

a mozna troche sie w zyciu postarac, i cos osiagnac...

| ale TRZEBA KURWA RUSZYC DUPE DO ROBOTY BO SIEDZAC W DOMU NIGDY NIE
| DOSTANIE SI ESZANSY NA LEPSZY ZAROBEK

widzisz pracuje i zarabiam, ale gdbym mial isc do pracy gdzie bym dostal
300 zeta t bym odpuscil


ile wiecej zarabiasz teraz niz w pierwszej robocie?

zrob takie rownanie

300 zł ----- moje zarobki na starcie

x złotych  - moje zarobki teraz

mnie X wychodzi jakies ~12

ja tez mam pewna godnosc i ponizej pewnych wymagan nie zejde.
notabene patrac na godzniny postow to sie albo uczysz i nie pracujesz na
siebie [wiec gowno masz anie
prawo sie wypoiwadac] albo okradasz pracodawce piszac ze sluzbowego sprzetu


albo jednak masz zepsutą szklaną kulę

i jedno jest pewne - prorokiem nie bedziesz.

| tyle, ze postkomusze socjofilne mendy wola siedziec i nie miec,
| ewentualnie pojssc i czasem zajebac jakiemus oligarsze...

tak najlepiej takiemu co pierszy milion ukradl


Od czegos trzeba zaczac ;)

Piotr Januszkiewicz - 30 Sty 2008, 16:12


Mr Internet intrygował:

| lol, powiedz mi ilu procentowo pracownikow zostaje kierownikami ?

mozna zostac majstrem, operastorem koparki, operatorem zurawia
dzwigowego, wyspecjalizowac sie troche bardziej niz mieszanie w
betoniarce i ukladanie cegiel.


Obawiam się, że znów wypływasz na szerokie wody ignorancji. Układać
cegły to trzeba umieć. Naprawdę.

Pioter

Mr Internet - 30 Sty 2008, 16:12



| 300 to zawsze wiecej niz 0

Ile razy jeszcze bedziecie powtarzac ten bzdet? I co z tego, ze wieksze?
10 tez wieksze niz 0. I co?


no to, ze za 9,90 moge w knajpe niedaleko zjesc obiad...

a za 0,00 zł już nie ;)

Chyba zapomniales o drobnym szczegole - za te trzy stowy traci sie 10h
dziennie.


znaczy :

masz 300 i tracisz 10 godzin

albo

masz zero i masz 10 godzin na ogladani eseriali

???

Pracowalbys za taka stawke, zeby po oplaceniu stalych kosztow zostawalo Ci
300zl?


Ciezko mi powiedziec, bo takie czasy u mnie minely bezpowrotnie. Ale
cóż, jakbym mialdo wyboru pracowac i zjesc za to codziennie obiad, a nie
pracowac i nie jesc obiadów to tak.

| ale TRZEBA KURWA RUSZYC DUPE DO ROBOTY BO SIEDZAC W DOMU NIGDY NIE
| DOSTANIE SI ESZANSY NA LEPSZY ZAROBEK

Pieprzenie. Trzeba od razu szukac takiej pracy, ktora zapewni przezycie od
10 do 10.


to tez TRZEBA DUPE RUSZYC I POSZUKAC A NIE SIEDZIEC I MARUDZIC ZE PRACY
NIE MA.

| tyle, ze postkomusze socjofilne mendy wola siedziec i nie miec,

A nie wpadlo do pustego lba, ze lepiej od czasu do czasu polozyc glazure po
znajomosci, niz robic jak duren w kieracie?


a to nie lepiej klasc taka glazure czesciej i od razu zostac dobrze
zarabiajacym przedsiebiorcą?

Skonczylo sie eldorado dla pracodawcow. Ludzie zaczynaja sie cenic. Chca
miec pracownikow, to niech placa jak trzeba. takie prawa rynku.


cóż, oczywiscie, ze pracownicy moga sobie chciec to i tamto, ale czasem
dostana a czasem nie. takie prawa rynku - pracodawca nie jest po to,
zeby dokladac do biznesu...

Mr Internet - 30 Sty 2008, 16:24



Mr Internet intrygował:

| lol, powiedz mi ilu procentowo pracownikow zostaje kierownikami ?

| mozna zostac majstrem, operastorem koparki, operatorem zurawia
| dzwigowego, wyspecjalizowac sie troche bardziej niz mieszanie w
| betoniarce i ukladanie cegiel.

Obawiam się, że znów wypływasz na szerokie wody ignorancji. Układać
cegły to trzeba umieć. Naprawdę.


No ale IMHO układanie cegieł to jest jednak łatwiejsze od obslugi np.
tokarki? :

Piotr Januszkiewicz - 30 Sty 2008, 16:26


Mr Internet intrygował:

| Obawiam się, że znów wypływasz na szerokie wody ignorancji. Układać
| cegły to trzeba umieć. Naprawdę.

No ale IMHO układanie cegieł to jest jednak łatwiejsze od obslugi np.
tokarki? :


Dobry murarz jest jak dobry tokarz. Obejrzyj sobie kiedyś domek
postawiony przez dobrego i marnego murarza. O dobrego murarza jest
trudno.

Pioter

Jacek Krzyzanowski - 30 Sty 2008, 17:08


masz zero i masz 10 godzin na ogladani eseriali


Na zajecie sie rodzina, podremontowanie mieszkania, szukanie pracy

cóż, oczywiscie, ze pracownicy moga sobie chciec to i tamto, ale czasem
dostana a czasem nie. takie prawa rynku - pracodawca nie jest po to,
zeby dokladac do biznesu...


Czy to czasem nie Ty pisales, ze podejmowanie pracy za grosze jest zle, bo
psuje rynek pracy? Nie nabijales sie z takich ludzi?

Mr Internet - 30 Sty 2008, 17:10



| masz zero i masz 10 godzin na ogladani eseriali

Na zajecie sie rodzina, podremontowanie mieszkania, szukanie pracy


"Tato, dlaczego w tym miesiacu nie bylo zadnego obiadu?"

| cóż, oczywiscie, ze pracownicy moga sobie chciec to i tamto, ale czasem
| dostana a czasem nie. takie prawa rynku - pracodawca nie jest po to,
| zeby dokladac do biznesu...

Czy to czasem nie Ty pisales, ze podejmowanie pracy za grosze jest zle, bo
psuje rynek pracy? Nie nabijales sie z takich ludzi?


Nic nie jest w poełni białe lub w pełni czarne.

Wiekszosc niepodejmujacych pracy za 300 złotych nie rozumie pojec takich
jak psucie rynku. Oni po prostu siedza na dupie, czasem zrobia jakas
fuche i czekają na CUD.

KRZYZAK - 31 Sty 2008, 04:02


Nic nie jest w poełni białe lub w pełni czarne.


W innym watku byles dosc mocno zdecydowany, co jest biale, a co
czarne. Dla przypomnienia:

"Psują sami sobie rynek.
Po takich akcjach malo kto da im wiecej kasy, bo bedzi enauczony ze
Polak bierze kazde gówno za miske ryzu."

Teraz Ci sie odmienilo? Jednak maja pracowac za miske ryzu? Dla
odmiany za taka, ze nie wystarczy im na przezycie?
Pracodawca nie bedzie nauczony, ze pracownik bierze kazde gowno? Nie
zepsuja sobie rynku?

Mr Internet - 31 Sty 2008, 04:24



| Nic nie jest w poełni białe lub w pełni czarne.

W innym watku byles dosc mocno zdecydowany, co jest biale, a co
czarne. Dla przypomnienia:

"Psują sami sobie rynek.
Po takich akcjach malo kto da im wiecej kasy, bo bedzi enauczony ze
Polak bierze kazde gówno za miske ryzu."


Tylko, ze to bylo o Irlandii, miejscu gdzie moga wiecej zarabiac, a z
samej wlasnej woli zarabiaja mniej niz murzyn, czy azjata. Zwlaszcza, ze
przewaznie pracuja ponizej swoich kwalifikacji.

Teraz Ci sie odmienilo? Jednak maja pracowac za miske ryzu?


Inna miska ryzu w innym kraju.

Dla
odmiany za taka, ze nie wystarczy im na przezycie?


Co co uwazaja, ze nie pojda do roboty za 300 złotych w PL niech ida do
roboty w Irlandii.

Pracodawca nie bedzie nauczony, ze pracownik bierze kazde gowno? Nie
zepsuja sobie rynku?


Wiesz, caly czas to pracodawca jest kims, a pracownik ciagle zachowuje
sie (z wyjatkami) jak gówno. Dlaczego? Bo jest nadmiernie chroniony.

Np. tutaj jest artykuł o nadmiernych uprawnieniach pracownikow
http://biznes.onet.pl/5,1466355,prasa.html

A pracodawca ocenia ryzyko i tak dopasowuje pensje.

Po za tym z punktu widzenia pracodawcy, to pracownicy to jednak są
mięchem, jednolitą masą. Po prostu zawsze, ale to zawsze mozna wymnienic
poracownika. Nawet najlepszego pracownika, ktory odejdzie, mozna zastapic.

Zauwaz, ze pracodawcy radza sobie z:
- nadmiernymi uprawnieniami pracownikow
- zwiazkami zawodowymi
- zadaniami placowymi pracownikow
- wielkimi kosztami zatrudnienia
- wysokimi podatkami
- wolnym rynkiem
- pozyskiwaniem zleceń
- i innymi przeszkodami np. prawnymi

A pracownik z czym sobie radzi? Z rekrutacją?

KRZYZAK - 31 Sty 2008, 05:17


Inna miska ryzu w innym kraju.


Czyli praca w Polsce za glodowa pensje, ktora nie starczy na przezycie
jest wlasciwa, a praca w Anglii za pensje, ktora umozliwia przezycie i
jeszcze odlozenie oszczednosci jest niedobra. Wez Ty moze ustal
zeznania sam ze soba, bo w odstepie kilku dni zmieniasz front jak
choragiewka.

A pracodawca ocenia ryzyko i tak dopasowuje pensje.


To widocznie zle dopasowuje, skoro nie ma chetnych.

Zauwaz, ze pracodawcy radza sobie z:
- nadmiernymi uprawnieniami pracownikow
- zwiazkami zawodowymi
- zadaniami placowymi pracownikow
- wielkimi kosztami zatrudnienia
- wysokimi podatkami
- wolnym rynkiem
- pozyskiwaniem zleceń
- i innymi przeszkodami np. prawnymi


I co? Pracownicy maja sie tym wzruszyc i isc pracowac za kase ponizej
minimum socjalnego?
Wez mnie nie rozsmieszaj - gowno mnie jako pracownika obchodza
problemy pracodawcy - albo daje mi kase, ktora mnie zadowoli, albo nie
bede u niego pracowal - proste.

Bumba Bumbinska - 31 Sty 2008, 05:33

Zauwaz, ze pracodawcy radza sobie z:
- nadmiernymi uprawnieniami pracownikow
- zwiazkami zawodowymi
- zadaniami placowymi pracownikow
- wielkimi kosztami zatrudnienia
- wysokimi podatkami
- wolnym rynkiem
- pozyskiwaniem zleceń
- i innymi przeszkodami np. prawnymi


Zamiast przepisywac podreczniki idz do roboty za 300,- minus dojazd.
i zapisuj sobie co piszesz na innych watkach bo sie kompromitujesz.

Mr Internet - 31 Sty 2008, 05:44


| A pracodawca ocenia ryzyko i tak dopasowuje pensje.

To widocznie zle dopasowuje, skoro nie ma chetnych.


ale to strata pracodawcy, jego i tylko jego...

| Zauwaz, ze pracodawcy radza sobie z:
| - nadmiernymi uprawnieniami pracownikow
| - zwiazkami zawodowymi
| - zadaniami placowymi pracownikow
| - wielkimi kosztami zatrudnienia
| - wysokimi podatkami
| - wolnym rynkiem
| - pozyskiwaniem zleceń
| - i innymi przeszkodami np. prawnymi

I co? Pracownicy maja sie tym wzruszyc i isc pracowac za kase ponizej
minimum socjalnego?


jakie ponizej?

Mowilismy, ze 300 zlotych zostaje pracujacemu po oplaceniu dojazdów i opłat.

Czyli pracujac, dla uproszczenia zalozmy, ze dostaje 800 zlotych na
reke. Oplaca dojazdy (200), oplaca oplaty (300), zostaje mu 300 zeta.
Wydaje to na jedzenie itp i ma zero.

A teraz NIEPRACUJACY, zarabia 300 (zasilki), z tego nie musi placic
dojazdow, ale musi placic oplaty (300) i juz ma zero. Do tego musi cos
jesc i... ma juz -300.

Po roku pierwszy z nich ma zero na koncie.

Drugi ma -300x12 = -3600
Owszem, on na czarnoi zarobil 6000.

Ale jak to w zyciu bywa USkarbowy lapie kolesia na nieujawnionych
dochodach. Zabiera mu 75%, zostaje mu 1500 z tych 6000, czyli
-3600+1500=-2100.

Tak w uproszczeniu - polskie postsocjalistyczne gnoje beda zawsze
kombinowac jakby tu nie pracowac, tlumaczac sie tym lub tamtym, lub
niesprawiedliowoscia spoleczna. I tym oszustm pret w dupsko.

Wez mnie nie rozsmieszaj - gowno mnie jako pracownika obchodza
problemy pracodawcy - albo daje mi kase, ktora mnie zadowoli, albo nie
bede u niego pracowal - proste.


No proste. Tylko nie wyciagaj roczek po zapomogi. Albo nei rob strajkow.

Mr Internet - 31 Sty 2008, 05:44


| Zauwaz, ze pracodawcy radza sobie z:
| - nadmiernymi uprawnieniami pracownikow
| - zwiazkami zawodowymi
| - zadaniami placowymi pracownikow
| - wielkimi kosztami zatrudnienia
| - wysokimi podatkami
| - wolnym rynkiem
| - pozyskiwaniem zleceń
| - i innymi przeszkodami np. prawnymi

Zamiast przepisywac podreczniki idz do roboty za 300,- minus dojazd.


od kiedy pensja minimalna wynosi 300?

Rais - 31 Sty 2008, 05:48


Mowilismy, ze 300 zlotych zostaje pracujacemu po oplaceniu dojazdów i
opłat.


*Dojazdów*, opłaty to sobie sam dopisałeś.

Rais - 31 Sty 2008, 05:50



| Zauwaz, ze pracodawcy radza sobie z:
| - nadmiernymi uprawnieniami pracownikow
| - zwiazkami zawodowymi
| - zadaniami placowymi pracownikow
| - wielkimi kosztami zatrudnienia
| - wysokimi podatkami
| - wolnym rynkiem
| - pozyskiwaniem zleceń
| - i innymi przeszkodami np. prawnymi

| Zamiast przepisywac podreczniki idz do roboty za 300,- minus dojazd.

od kiedy pensja minimalna wynosi 300?


Nie ma obowiązku zatrudniania na pełny etat.

Mr Internet - 31 Sty 2008, 05:58



| Mowilismy, ze 300 zlotych zostaje pracujacemu po oplaceniu dojazdów i
| opłat.

*Dojazdów*, opłaty to sobie sam dopisałeś.


a) jesli sa dojazdy (miejsce zamieszkania jest inne od miejsca pracy),
to nalezy podpisać umowę typu:
UMOWA O PRACĘ Z PODWYŻSZONYMI KOSZTAMI UZYSKANIA I Z ULGĄ PODATKOWĄ

b) minimalna krajowa wynosi teraz jakies 1100 brutto, co daje na reke
jakies 830 złotych przy powyzszej umowie

c) opłąty istnieja, czynsz sie placi czy pracujesz czy nie. Oczywisci
eniepracujac mozesz sie zadłuzac, wtedy zamiast zera miesiecznie masz
np. -200 złotych miesiecznie

Mr Internet - 31 Sty 2008, 05:59




| Zauwaz, ze pracodawcy radza sobie z:
| - nadmiernymi uprawnieniami pracownikow
| - zwiazkami zawodowymi
| - zadaniami placowymi pracownikow
| - wielkimi kosztami zatrudnienia
| - wysokimi podatkami
| - wolnym rynkiem
| - pozyskiwaniem zleceń
| - i innymi przeszkodami np. prawnymi

| Zamiast przepisywac podreczniki idz do roboty za 300,- minus dojazd.

| od kiedy pensja minimalna wynosi 300?

Nie ma obowiązku zatrudniania na pełny etat.


No i?

Oznacza to tylko, ze np. zatrydniony na pol etatu tylko polowe miesiaca
pracuje (sumaryczni e10 dni na 20 roboczych).

Rais - 31 Sty 2008, 06:02




| | Zauwaz, ze pracodawcy radza sobie z:
| | - nadmiernymi uprawnieniami pracownikow
| | - zwiazkami zawodowymi
| | - zadaniami placowymi pracownikow
| | - wielkimi kosztami zatrudnienia
| | - wysokimi podatkami
| | - wolnym rynkiem
| | - pozyskiwaniem zleceń
| | - i innymi przeszkodami np. prawnymi

| Zamiast przepisywac podreczniki idz do roboty za 300,- minus dojazd.

| od kiedy pensja minimalna wynosi 300?

| Nie ma obowiązku zatrudniania na pełny etat.

No i?


I już.

Mr Internet - 31 Sty 2008, 06:04




| | Zauwaz, ze pracodawcy radza sobie z:
| | - nadmiernymi uprawnieniami pracownikow
| | - zwiazkami zawodowymi
| | - zadaniami placowymi pracownikow
| | - wielkimi kosztami zatrudnienia
| | - wysokimi podatkami
| | - wolnym rynkiem
| | - pozyskiwaniem zleceń
| | - i innymi przeszkodami np. prawnymi

| | Zamiast przepisywac podreczniki idz do roboty za 300,- minus dojazd.

| od kiedy pensja minimalna wynosi 300?

| Nie ma obowiązku zatrudniania na pełny etat.

| No i?

I już.


No i postulujesz, ze za pol etatu nalezy sie placa taka jak za caly etat?

Bo dla mnie jak komus za pol etatu zostanie na rece 300, to znaczy, ze
jak pojdzi ena pelny etat to mu zostanie 600.

Rais - 31 Sty 2008, 06:04




| Mowilismy, ze 300 zlotych zostaje pracujacemu po oplaceniu dojazdów i
| opłat.

| *Dojazdów*, opłaty to sobie sam dopisałeś.

a) jesli sa dojazdy (miejsce zamieszkania jest inne od miejsca pracy),
to nalezy podpisać umowę typu:
UMOWA O PRACĘ Z PODWYŻSZONYMI KOSZTAMI UZYSKANIA I Z ULGĄ PODATKOWĄ

b) minimalna krajowa wynosi teraz jakies 1100 brutto, co daje na reke
jakies 830 złotych przy powyzszej umowie

c) opłąty istnieja, czynsz sie placi czy pracujesz czy nie. Oczywisci
eniepracujac mozesz sie zadłuzac, wtedy zamiast zera miesiecznie masz
np. -200 złotych miesiecznie


Ale dyskutuj o tym z wątkodawcą.
Ja tylko zwracam uwagę, że zmieniasz sobie warunki brzegowe
na takie jakie pasują do twojej wizji.

Rais - 31 Sty 2008, 06:05




| | | Zauwaz, ze pracodawcy radza sobie z:
| | | - nadmiernymi uprawnieniami pracownikow
| | | - zwiazkami zawodowymi
| | | - zadaniami placowymi pracownikow
| | | - wielkimi kosztami zatrudnienia
| | | - wysokimi podatkami
| | | - wolnym rynkiem
| | | - pozyskiwaniem zleceń
| | | - i innymi przeszkodami np. prawnymi

| | Zamiast przepisywac podreczniki idz do roboty za 300,- minus dojazd.

| | od kiedy pensja minimalna wynosi 300?

| Nie ma obowiązku zatrudniania na pełny etat.

| No i?

| I już.

No i postulujesz, ze za pol etatu nalezy sie placa taka jak za caly etat?


W którym miejscu?

Mr Internet - 31 Sty 2008, 06:09




| Mowilismy, ze 300 zlotych zostaje pracujacemu po oplaceniu dojazdów
| i opłat.

| *Dojazdów*, opłaty to sobie sam dopisałeś.

| a) jesli sa dojazdy (miejsce zamieszkania jest inne od miejsca pracy),
| to nalezy podpisać umowę typu:
| UMOWA O PRACĘ Z PODWYŻSZONYMI KOSZTAMI UZYSKANIA I Z ULGĄ PODATKOWĄ

| b) minimalna krajowa wynosi teraz jakies 1100 brutto, co daje na reke
| jakies 830 złotych przy powyzszej umowie

| c) opłąty istnieja, czynsz sie placi czy pracujesz czy nie. Oczywisci
| eniepracujac mozesz sie zadłuzac, wtedy zamiast zera miesiecznie masz
| np. -200 złotych miesiecznie

Ale dyskutuj o tym z wątkodawcą.
Ja tylko zwracam uwagę, że zmieniasz sobie warunki brzegowe
na takie jakie pasują do twojej wizji.


uszczegolawiam warunki

Bumba Bumbinska - 31 Sty 2008, 06:14


od kiedy pensja minimalna wynosi 300?


Po 1. Uprawiasz kolejna zwrotke pogladow?
Po 2. Utrzymaj dzieci w wieku przedszkolno-szkolnym, daj im jesc, ubierz,
oplac pomoce szkolne, zajecia dodatkowe, najedz sie sam, ubierz i niech ci
starczy jeszcze na 1 piwo za te 300 netto (nawet po potraceniu wszelkich
oplat).
Nota bene: 300 zl oplat??? Masz szczescie.

Mr Internet - 31 Sty 2008, 06:23



| od kiedy pensja minimalna wynosi 300?

Po 1. Uprawiasz kolejna zwrotke pogladow?


Moment, jesli kto smowi, ze nei pojde pracowac za 300 zlotych, a w
domysle chodzi o prace na pol etatu, to znaczy, ze nie pracuje caly
miesiac, tylko pół.

Po 2. Utrzymaj dzieci w wieku przedszkolno-szkolnym, daj im jesc, ubierz,
oplac pomoce szkolne, zajecia dodatkowe, najedz sie sam, ubierz i niech ci
starczy jeszcze na 1 piwo za te 300 netto (nawet po potraceniu wszelkich
oplat).


Mysle, ze to jest latwiejsze, niz za 0 złotych netto.

Zwlaszcza, ze sa poplacone oplaty, czyli jest prad, woda, gaz, moze telefon

Nota bene: 300 zl oplat??? Masz szczescie.


A ile powinienem liczyc dla mieszkancow jakiejs zapyzialej wiochy co
maja problem z dojazdem do pracy?

KRZYZAK - 31 Sty 2008, 06:29


jakie ponizej?


Minimum socjalne, to koszt utrzymania, ktory obejmuje wydatki na
jedzenie, ubranie, srodki czystosci, mieszkanie i leczenie. Dla osoby
samotnej jest to minimum 850zl na reke.
Ponizej tego jest ponizej minimum socjalnego.

Mowilismy, ze 300 zlotych zostaje pracujacemu po oplaceniu dojazdów i opłat.

Czyli pracujac, dla uproszczenia zalozmy, ze dostaje 800 zlotych na
reke. Oplaca dojazdy (200), oplaca oplaty (300), zostaje mu 300 zeta.
Wydaje to na jedzenie itp i ma zero.
A teraz NIEPRACUJACY, zarabia 300 (zasilki), z tego nie musi placic
dojazdow, ale musi placic oplaty (300) i juz ma zero. Do tego musi cos
jesc i... ma juz -300.


Podam inne wyliczenie. Niepracujacy bez zasilku (wiekszosc
bezrobotnych) oszczedza:
- koszt dojazdu 300zl (Skierniewice - Warszawa)
- przedszkole 300zl
- na jedzeniu, ubraniach i innych bzdetach zwiazanych z praca i
dojazdami ze 100zl
Czyli ma 100zl mniej niz etatowiec + 40h tygodniowo czasu wiecej.

Mr Internet - 31 Sty 2008, 06:46


Podam inne wyliczenie. Niepracujacy bez zasilku (wiekszosc
bezrobotnych)


Dobra, na starcie ta osoba ma 0 zł miesiecznie:

oszczedza:
- koszt dojazdu 300zl (Skierniewice - Warszawa)


Dalej ma zero

- przedszkole 300zl


Dalej ma zero

- na jedzeniu, ubraniach i innych bzdetach zwiazanych z praca i
dojazdami ze 100zl


Dalej ma zero

Czyli ma 100zl mniej niz etatowiec


ma ZERO.

+ 40h tygodniowo czasu wiecej.


ma CZAS

No to teraz ta sama osoba idzie do pracy, dostaje 850 zł

wydaje na dojazdy 300, ma 550

wydaje na przedszkole, ma 250

wydaje jedzenie, ubraniablabla 100, ma 150

no ma w rece 150 złotych

nie ma 40 h tygodniowo

a teraz to co ludzie nie doceniaja:

- ma mozliwosc awansu w pracy, wyspecjalizowania sie, zostania kierownikiem
- dzieki pracy nabywa wprawy w pracy i nic nie stoi na przeszkodzie
zmienic ta prace na lepsza
- ma mozliwosc negocjacji zatrudnienia

a takze:

- nie ma na głowie monotonii zarzadzania domem (pranie,wszeczace dzieci,
sprzatanie)

Anna Izabela - 31 Sty 2008, 07:20



| od kiedy pensja minimalna wynosi 300?

Po 1. Uprawiasz kolejna zwrotke pogladow?
Po 2. Utrzymaj dzieci w wieku przedszkolno-szkolnym, daj im jesc, ubierz,
oplac pomoce szkolne, zajecia dodatkowe, najedz sie sam, ubierz i niech ci
starczy jeszcze na 1 piwo za te 300 netto (nawet po potraceniu wszelkich
oplat).
Nota bene: 300 zl oplat??? Masz szczescie.


Generalnie caly ten watek, w ktorym chlopcy obliczaja tak skrupulatnie
koszty utrzymania, oplaty i mozliwe oszczednosci rozbawil mnie do lez...
;)))))))

Mateusz Ludwin - 31 Sty 2008, 09:25

pl.pregierz.getSenderByName("*Marcin [3M]*").quote();

| LEniwe te nasze spoleczenstwo, tylko by seriale ogladalo i zylo z renty...

Sąsiad szukał roboty. Była sporo takich ofert, gdzie po odjęciu kosztów
dojazdu do roboty zostawało mu jakieś 300zł.
Głupek nie chciał.


Ja bym go szybko przekonał odbierając mu zasiłek. Zechciałby szybciutko.

KRZYZAK - 31 Sty 2008, 09:36


Ja bym go szybko przekonał odbierając mu zasiłek. Zechciałby szybciutko.


Ale on nie bierze zasilku, wiec co mu odbierzesz madralo?

Mateusz Ludwin - 31 Sty 2008, 09:59

pl.pregierz.getSenderByName("*KRZYZAK*").quote();

| Ja bym go szybko przekonał odbierając mu zasiłek. Zechciałby szybciutko.

Ale on nie bierze zasilku, wiec co mu odbierzesz madralo?


Nie rozumiem, to za co żyje, że 300 zł na plus go nie przekonuje?

Cezar Matkowski - 31 Sty 2008, 10:11

Ja bym go szybko przekonał odbierając mu zasiłek. Zechciałby
szybciutko.


A jakby tak pogrozić więzieniem, to jeszcze szybciej.

Pozdrawiam

Cezar Matkowski - 31 Sty 2008, 10:15

Patologia to całkiem inna sprawa.
Choć tutaj patologią są zasiłki.


Nie zasiłki (które nie są błędem, o ile nie są konkurencyjne względem
płacy [w Polsce zdecydowanie nie są]), a przede wszystkim dodatkowe
świadczenia. Sam zasiłek jest niski a jego przyznanie jest obostrzone
dość restrykcyjnymi przepisami.

Pozdrawiam

Mateusz Ludwin - 31 Sty 2008, 10:18

pl.pregierz.getSenderByName("*Cezar Matkowski*").quote();

| Ja bym go szybko przekonał odbierając mu zasiłek. Zechciałby
| szybciutko.

A jakby tak pogrozić więzieniem, to jeszcze szybciej.


Nie, nie pisałem o więzieniu, kłamco.

Pisałem o odebraniu zasiłku.

Często masz takie ciągoty?

KRZYZAK - 31 Sty 2008, 10:43


Nie rozumiem, to za co żyje, że 300 zł na plus go nie przekonuje?


Odlozyl sobie wczesniej i zyje. Albo ma dobrze zarabiajaca zone, albo
bogatych rodzicow.
Albo po prostu uwaza, ze jego czas jest wiecej wart niz te kilka
zlotych za godzine od jakiegos obsmarkanego "pracodawcy".
A generalnie - nie Twoj zasrany interes.

Mateusz Ludwin - 31 Sty 2008, 11:45

pl.pregierz.getSenderByName("*KRZYZAK*").quote();

| Nie rozumiem, to za co żyje, że 300 zł na plus go nie przekonuje?

Odlozyl sobie wczesniej i zyje. Albo ma dobrze zarabiajaca zone, albo
bogatych rodzicow.


No skoro tak to luz.

Albo po prostu uwaza, ze jego czas jest wiecej wart niz te kilka
zlotych za godzine od jakiegos obsmarkanego "pracodawcy".


Więc wtedy za co się utrzymuje, skoro nie bierze zasiłku?

A generalnie - nie Twoj zasrany interes.


Mój, skomuszony złodzieju.

Art - 31 Sty 2008, 11:57



| Nie rozumiem, to za co żyje, że 300 zł na plus go nie przekonuje?
Odlozyl sobie wczesniej i zyje. Albo ma dobrze zarabiajaca zone, albo
bogatych rodzicow.
Albo po prostu uwaza, ze jego czas jest wiecej wart niz te kilka
zlotych za godzine od jakiegos obsmarkanego "pracodawcy".
A generalnie - nie Twoj zasrany interes.


Zaglądanie do cudzego portfela i talerza to domena
tych zasmarkanych liberałów z PO i ich przydupasów z pręgierza.
Ideologicznie to oni są na etapie inspekcji robotniczo/chłopskich
z czasów kiedy ich tatusiowe pacyfikowali polskie miasta.
Spluń na to gówno...

Mateusz Ludwin - 31 Sty 2008, 14:04

pl.pregierz.getSenderByName("*leon*").quote();

oczywiscie, tylko do tego czasu jest cysty wyzysk- sorry nie te czasy


A może ci gnojku odbierzemy zasiłek ciągnięty z naszych prywatnych pieniędzy
i wtedy zobaczymy jak będziesz skuczeć???

masti - 31 Sty 2008, 15:37

Dnia pięknego 2008-01-31 o 16:43:23 osobnik zwany KRZYZAK wystukał:


| Nie rozumiem, to za co żyje, że 300 zł na plus go nie przekonuje?

Odlozyl sobie wczesniej i zyje. Albo ma dobrze zarabiajaca zone, albo
bogatych rodzicow.


czyli potwierdzasz, że nie ma bezrobotnych tylko Ci którym się nichce
pracować?
I oni wszyscy mają bogate żony? Właśnie obaliłeś dyskryminację kobiet :)

Cezar Matkowski - 2 Lut 2008, 02:53

pl.pregierz.getSenderByName("*Cezar Matkowski*").quote();
| A jakby tak pogrozić więzieniem, to jeszcze szybciej.
Nie, nie pisałem o więzieniu, kłamco.



podoba mi się tego rodzaju przymus.

Pisałem o odebraniu zasiłku.


Uważasz, że zasiłku nie powinno być w ogóle? .

Często masz takie ciągoty?


Zawsze kiedy wiatr wieje z północnego zachodu.

Pozdrawiam

Cezar Matkowski - 3 Lut 2008, 10:47

Nie rozumiem, to za co żyje, że 300 zł na plus go nie przekonuje?


Może po prostu pracuje na czarno?

Pozdrawiam

Cezar Matkowski - 3 Lut 2008, 10:45

Zaglądanie do cudzego portfela i talerza to domena
tych zasmarkanych liberałów z PO i ich przydupasów z pręgierza.


Wiesz, jest taka zasada, "kto daje, ten wymaga". Jeżeli ktoś korzysta z
pomocy (zasiłku), to musi się liczyć z tym, że benefaktor (państwo)
będzie chciał sprawdzić, czy człowiek ten zasługuje na owo wsparcie (i
np.: nie pracuje na czarno). A jeżeli ktoś nie bierze pieniędzy od
państwa to, tak jak mówisz, władze mogą mu skoczyć. I owszem, mam tu na
myśli również kwestie podatkowe.

Pozdrawiam

ziobro w panice
DZIENNIKARZ: Wiadomosci Dnia Polska OnLine
Skad w Polsce antysemityzm? - czesciowa proba odpowiedzi
ocieplenie Bałtyku
Rosjanie maja swoich Tamilow
Terminal Etiuda i tanie linie
A Polakom wstyd
"Pampersi"
DZIENNIKARZ: Kwiaty od znajomego mezczyzny....
Seksowna bestia
Smierc W Krakowie
prezent Senyszyn dla Ojca Dyrektora
Kazia Olejnika wazelinuj
regulator pogodowy + czujnik temp. wew.
nowa zabawka [blog]
Spis postów z for internetowych || Strona Główna
Odnośniki,